Wyniki wyszukiwania dla frazy: Sekrety Diablo 2

Złotko zawsze powinno przylegać do kabla jeśli je ściągasz czy dajesz na
złaczke to powodzenia masz zajebisty SWR pewnie na nich ze względu na
niedopasowania chociażby impedancyjne z powodu zmiany własicości ekranu !!!

PS: Sam kiedyś nie wiedziałem ale dobrze mieć do czyninia z expertami w tej
materi którzy zawsze zdradzą wiele sekretów ;)
Problem w tym że kabel BELDEN H155 za diabła nie chce się zmieścić wraz z
folią pod RP-SMA.
A na innym kablu nie było problemu chowały się pod złacze.



Złotko zawsze powinno przylegać do kabla jeśli je ściągasz czy dajesz na
złaczke to powodzenia masz zajebisty SWR pewnie na nich ze względu na
niedopasowania chociażby impedancyjne z powodu zmiany własicości ekranu
!!!

PS: Sam kiedyś nie wiedziałem ale dobrze mieć do czyninia z expertami w
tej
materi którzy zawsze zdradzą wiele sekretów ;)
Problem w tym że kabel BELDEN H155 za diabła nie chce się zmieścić wraz z
folią pod RP-SMA.
A na innym kablu nie było problemu chowały się pod złacze.



czyli jak H-155 nie chce wejsc ze zlotkiem a ucinac go nie mozna to co
zrobic ?
Na bazie pol biedy bo mozna dac RF-240 i tam zlotko przylega... a u klientow
jak Yagi sa z H-155 to juz pol biedy :)
A do lutowania ? jakies specyfiki


Witaj Lukew! To jest ich sekret. Jak by rozwiązać tą zagadkę to .... Ja niestety nie spotkałem nigdy Berserkera tylko o jednym słyszałem. W czasie już II WŚ prowadzil pododdział do szturmu i dostał postrzelinę w lewe płuco. Doprowadził swoich żołnierzy do rubierzy, które miał zająć i wycofał sie jeszcze na własnych nogach ponad 3,5 km. To jest wielki wojownik godny potomek Berserkerów. Dokonał jeszcze wielu innych niesamowitych rzeczy i wyczynów. Wystarczy, że Niemcy nazwali go " Czarnym Diabłem" a na podkarpaciu do tej pory po wsiach bajają, a po drugiej stronie Sanu przeklinają i straszą nim dzieci.

czemu nie... gierka jest calkiem spoko... tylko ze ja akurat w to nie umiem grac za bardzo i dlatego nie gram... bo jednak wole CSa.... w to jestem najlepszy ^^ Diablo 2 LoD tez lubie a wrecz KOCHAM... powiem wam ze wogole Kocham firme Blizzard dlatego ze zrobila takie swietne gierki..... Warcraft 3 jak narazie sie ucze.... bo dostalem na gwiazdke wiec sie ucze... ale narazie nie mam na czym poniewaz komputer mi sie wiesza... no ale nie bede nic mowil juz o tym... pisalem o tym watki ... jezeli ktos lubie te gry ktore wypisalem to niech napisze... moze sie bedziemy dzielic nowymi odkryciami i sekretami w grze ...... nie zapomnijmy jeszcze o slynnym Thiefie przeciez jego tez bardzo lubie.... dzieki tej grze powstal mod do UT Thievery UT ^^ jego tez bardzo lubie... ojjjj.... dawno nie gralem


Asylum, pomieszczenia gdzie są prześcieradła: Jeśli wskoczymy na parapet okna i kucniemy, jesteśmy niewidoczni(nie chroni to przed flarami(chyba))
Asylum, pomieszczenie z dwoma drewnianymi beczkami wypełnionymi krwią: Jeśli skoczymy na okno(z beczki) to wylatujemy na zewnątrz. Podobne pomieszczenie jest tam, gdzie leży ten czerwony koleś, ale tam nie da się już wrócić.
Asylum, pomieszczenie ze schodami i belkami u góry:Jeśli skoczymy na okno i ustawimy się na środku, jesteśmy niewidoczni.

SkeltstonHead: Do czego do diabła służy Secret Key który można znaleźć pod wodą??

Grange, pomieszczenie ze stołem(jadalnia?): Jeśli wespniemy się na belki i wtulimy się w kąty ostre, nie ma nas.Zresztą większość miejsc gdzie jest pochyła ściana czyni nas niewidocznymi jak podejdziemy i kucniemy. Można dostać się na dach Grange, ale nic nam to nie daje, trzeba do tego użyć speeda i nie można potem wrócić. Trzeba wejść po drabince do miejsca w którym można wejść na daszek koło exitu, trzeba wejść na ten daszek, przeskoczyć na speedzie na sąsiedni budynek, a potem to już łatwo trafić.

Pracuję nad innymi mapami ich sekrety już wkrótce...

Cytat: -brak epickich questów (formułka zabij/zabij i przynieś to totalna nuda)

takie chyba bylo zalozenie tej gry, prosta i przyjemna(bez meczenia sie i latania z jednego konca swiata do drugiego)

-jeb*** złodzieje i duperzy na BN

zlodzieje i duperzy byli, sa i beda, to jest juz czesc diablo wiec tego nie zmienisz

-coraz mniejsze możliwości na stworzenie postaci wyjatkowej (wiekszość buildow jest wszak omówiona)

diablo ma juz 7 lat wiec co ty chcesz, tam kazdy sekret juz jest chyba odkryty;p

-BN- mniej uciechy z grania, więcej ekonomii

zalezy jak grasz, jak grasz dla frajdy to mozesz walic wszystkich i poprostu sobie biegac i expic~~ to wszystko zalezy od ciebie i twojego podejscia do gry. zrob sobie postac na jakas lige i graj, a ekonomie zostaw innym

-brak aktywnosci ze strony Blizzarda (reset resetem, ale patcha 1.12 dalej nie ma..., głównie o to mi chodzi)

dobra tu sie moge zgodzic, ale to i tak jest duzy krok ze zrobili reset, lecz srednio co rok cos robia, w zeszlye wakacje np zajeli sie mh i botami, wiec w sumie kto wie, prawda patch moglby sie pojawic, ale na to bedziemy pewnie musieli jeszcze poczekac

Cytat: -ignorancja niektórych graczy na BN/forum. Diablo ma juz swoje lata, to nie jest swieza gra. Można znaleźć o niej wiele w necie bez pisania durnych tematów na forum.

to pochodzic poprostu z lenistwa ludzi

-zżera tyle czasu...

fakt ;D ale to chyba tez zaleta, ze taka "stara" gra wciaz kreci tyle ludzi:)

a co mnie wkurza? hmm sam nie wiem:) chyba jb mnie zawsze najbardziej wkurzaly ;P

Szukać i czytać:
http://diablo.phx.pl/czytaj/sekrety
http://diablo.phx.pl/czytaj/kostka-horadrimow
żeby otworzyć krowy na normie trzeba zabić baala na normie, żeby na koszmarze, trzeba ubić baala na koszmarze i na piekle tak samo.
Wyjaśnione imo

Jest to jeden z nieużywanych przez grę przedmiotów. Znajdują się w plikach, ale nie można ich normalnie znaleźć i nie działają.
To konkretnie miała być chyba Pełna Mikstura Many (Full Mana Potion) i możliwe że miała przywracać 100% many, ale pewności nie ma.

Istnieje wiele ukrytych rzeczy w plikach .mpq, jak chcesz się dowiedzieć więcej to przeczytaj te artykuły:
http://diablo.phx.pl/czyt...o-2--by-kicksaw
http://diablo.phx.pl/czyt...ablo-2--by-spot
http://diablo.phx.pl/czytaj/sekrety--umiejetnosci/
http://diablo.phx.pl/czytaj/sekrety--przedmioty/
http://diablo.phx.pl/czytaj/sekrety--potwory/
Albo sam ich poszukaj w plikach .mpq

Takich tajemnic d2 jest znacznie wiecej, chocby piekielny klucz.

http://diablo.phx.pl/czytaj/sekrety/

Mnie najbardziej ciekawi wlasnie sztandar. Mily dodatek? Znajac Blizza, watpie.

Apropo klucza - nie usunieto go? W ciekawostkach o tym nie wspomniano.

Co do tego klejnotu: Wydaje mi sie, ze blizz robi tak samo jak z teaserem - podgrzewa atmosfere ale to moje imo.

Ja pamiętam jak zaczynałem, to wszystkiego uczyłem się po troche, po prostu grajac i słuchając innych. Pamiętam jak pierwszy raz weszłem na BN i nie wiedziałem jak dojsc do party. Potem jakis polak nauczył mnie jak dodac do /f l. Dalej juz była nauka robienia postaci i na koncu uczenie sie co ile kosztuje. A moja najwieksza wpadka to sprzedanie anni (19-18-9) za 2 isty. Coz byłem zaślepiony, bo były to moje pierwsze isty w Diablo Było minęło, i powiem, ze trochę mi żal tamtych czasów. Zdaje mi się, że im więcej o tej grxe wiem tym bardziej mnie nudzi. Teraz staram się zapoznać bliżej z PCL

PS. Ach, aby blizz dał nam w nowym patchu nowy sekret

1. gorszym ode mnie... ^^ to napewno... a tak na powaznie? hmmm... pobłażliwym chyba...
2. jak kazdy normalny czlowiek posiada jakis sekret o tyle ja... w sumie tez... pod warunkiem ze mozna to nazwac sekretem...
3. Zniszczyc to forum... od srodka rzecz jasna ^^ nie wiem...
4. Zdziwie pewnei wielu, ale jakos mi nie podchodza zbytnio te nowoczesne gry... ostatnio glownym walorem jest grafika... ale tutaj musze wymienic kilka tytulow:
- Heroes (all series... bez V)
- Commandos... (wszystkie czesci - ale bez tej w ktorej probowano zrobic z Comma cos na rodzaj Medal of Honor)
- Diablo 2 Lord of Destruction
- i chyba wszystko... dochodzi jeszcze troche freewarów, ale to swoja droga...
5. brak. nie ogladam filmow... jesli mialbym juz cos wybrac, to chyba bylyby te z Jackim Chanem... chyba jedyne filmy ktore mi jako tako podeszly...
0. Naprawde nie jestem w stanie odpowiedziec dlaczego marko mnie wybral... nie mam bladego pojecia... on jest zbyt nieprzewidywalny...
-

Govin

- To co? Wchodzimy wszyscy, czy każdy z was chce zachować sekrety swej przyszłości dla siebie? -

- Wole nie wiedzieć. Po co się stresować. - Mruknął tropiciel w odpowiedzi. Jednak za chwile jego spojrzenie powędrowało na idącego z nim wilka. - Chociaż może i miał bym do niej jedno pytanie... -

Na razie jednak czekał cierpliwie aż Karal skoczy poznawać swoją przyszłość, jednym uchem tylko przysłuchując się rozmowie Herna z Akashom. Swoje trzy grosze wtrącił wciąż w zamyśleniu spoglądaj na warującego teraz przed wejściem do namiotu czworonoga, nie specjalnie zainteresowany nawet czy ktoś go słucha.

- Płacą dobrze. Nawet bardzo dobrze. - w tymi miejscu Govin, na krótki moment znów spojrzał na dziewczynę oceniającym wzrokiem - Rzekłbym, od kilograma. Potrzeba nam kula i jeszcze parę drobiazgów. Później trza ubić jakiegoś demona, diabła czy inną cholerę. W zamku. Na bagnach. Za wzgórzami. I będą gobliny. - Na dźwięk ostatniego słowa na pochmurnej zazwyczaj twarzy mężczyzny pojawił się złośliwy uśmiech. - To, co wchodzisz w to? -

Ja grałem troche w diablo. Ogólnie siek mało lubie ale jednak przyznam się że grałem i to sporo.

Miałem czarke MFową na 88 lvlu Miała prawie 470 mefa (charmy małe)
Trap asasinnke z enigmą i gryffem.
I to wszystko. Pamiętam jak rozpaczliwie polowałem na diablo clona. Niby popularny sekret na paczu 1.10 ale ja go 2 miechy szukałem. A potem okazał się nie do zabicia przez moje postacie....

Co do rozmowy jaka się to rozwineła jaka postac dobra a jaka zła. Są dwa typy postaci. PvP(gracz bije gracza) i PvM (gracz bije potworka). Paladyn młotkowy to jedna z lepszych postaci na PvM ale na PvP jest żałośnie słaby. Mnie w diablo najbardziej ciągneło do PvP dlatego mialem asassinke na pułapki chodź najlepszy na to jest oczywiście druid teraz gdyż można zrobić zbroje co daje teleport (enigma)

Ya'qub, ale mógłbyś napisać, czemu te filmy Ci się nie podobają "Bo tak" albo "Bo nie" w zależności od konstrukcji wypowiedzi, to mało
Mnie tam się "Predator 2" podobał, bo był rozpier*ol i był Danny Glover, i był Predator

A wczoraj obejrzałem w końcu "Rzekę tajemnic" i przyznam, Eastwood lepiej reżyseruje niż gra, dowodem jest na to choćby "Doskonały świat". Jest fabuła, są sekrety, jest rozkmina i zaskoczenie na końcu. Stawiałem na Just Ray'a, aż się dowiedziałem, że padł Film ciężki jak wszyscy diabli, ale na potęgę wszystkiego co złe, warto obejrzeć

Notka zawiera...
SPOILERY Diabła Łańcuckiego

Dwa pytania:
-Czy zamierzone było włożenie w usta Smoliwąsa pewnego znanego cytatu 'rządowego' ? W sumie w ustach chama dobrze brzmi.
- Skąd u licha Sienieński wiedział o Kardaszu (koniec listu)?! Wątpie by starosta taki sekret mu powierzył. A może było dwóch Kardaszy?

Te rozowe pantofeli i cala reszta to dodatki do gry, jesli nie chcesz biegac w rozu to nie musisz(nie przeszkadza mi fakt ze za "przecudne" TT odblokowuja sie ciuszki ale to juz sprawa indywidualna, wolałabym jakis chociaz skromny level)Masz do wyboru (własnie do wyboru i to duzego)klasyczny ciuch z Tr wiec roz, czy bikini nie powinno Ci przeszkadzac.

Nie rozchodzi się przecież o te ciuszki (które samym swoim istnieniem bez miała są irytujące, ale dałoby się przymknąć oko). Jak zapewne wielu tutejszych prawicowych trowców zwyczajnie odczuwam pewien dyskomfort na myśl, że różowe ciuszki wystąpiły kosztem samej rozgrywki. Można przechodzić w kółko to samo, ale można przecież ten sam czas gry zagospodarować zgoła odmiennie, serwując porządne, długie, rozbudowane levele. Dodatkowe ciuszki od biedy można było wstawić do odblokowania po ukończeniu gry tudzież zebraniu określonych sekretów, ale na diabła, żeby znowu całą szafę i TT? Starzy gracze są zwyczajnie zawiedzeni.

Zauważyłaś, że Kordian wstrzymał oddech. Zerknął na Ciebie kątem oka, jakby niepewnie. Milczał dłuższą chwilę, widocznie czekał, aż dodasz coś jeszcze... nie doczekawszy się odpowiedzi, zaczerpnął głęboki wdech.
Po czym się roześmiał.
- Spodziewałem się pieniędzy, gór klejnotów, najpiękniejszych ubrań! Oczekiwałem posiadłości, wiedzy, sekretów tego świata! Ale tych staroci?! Do diabła, byłem gotów ofiarować Ci nawet mój zamek, któreś z moich włości! - śmiał się w głos. - Po cóż Ci są te śmieci? Bo owszem, jestem w posiadaniu owych.

- Brać tę dziwkę, żywą lub martwą. - ochrypły głos należał do krępego mężczyzny z kuszą w dłoni. Zobaczyłaś, jak zza rogu wyskakuje kolejna dwójka, wszyscy byli odziani jednakowo - czarne, skórzane spodnie i czerwone kamizelki zarzucone na białe koszule ze stójką. Na dłoniach mieli czarne rękawice, na nogach mocne buty do konnej jazdy. Dwóch wysokich nie wyglądało zbyt sympatycznie. A już najmniej Ci się uśmiechały te śliczne sai w ich rękach.. wyglądali na takich, co nie zadają pytań. I Cię widzieli.


Lua będzie mniejsza.


OK, zobaczę kiedyś przy okazji.

Nie mówie o wymyślaniu (choc je kiedys fajnie realizowalem). Zalezy jak
licencja, ale Lua z małą przeróbką można nazwac inaczej, np. Script for
Authomatics. tzreba by doczytac ale pozwalają.
Nazwa od razu rzuca na kolana i fakturka rośnie ;-)


Ty mówisz o produkcji kosztów, ja natomiast o ich minimalizacji ;)

Powiedz jeszcze, ta automatyka PLC, ja obcieram (nie znam dokladnie) że
programuje się jakby nie w dziedzinie sekwencji, jak języki algorytnicze,
tylko w dziedzinie stanu czy zdarzeń czy jakoś tak ?


Pi razy oko przypomina to programowanie wielowatkowe: np. "zawsze jeśli
rozwarło krańcówkę A to wyłącz silnik B" oraz "jak rozwarło krańcówkę C
i D ale nie rozwarło E to włacz przeksźnik F" jednocześnie.

PLC pozwala Ci na łatwe wbudowanie w sterownik obwodów bezpieczeństwa
(np. nigdy nie pozwól na prace silnika poza zakresem) ale stanowi
straszną przeszkodę w programowaniu sekwencyjnym.

Czy bardzie jak jakies sieci petriego czy automaty stanowe ? Dobrze
zrozumialem ?


Diabli wiedzą, bo PLC to nie tylko zwykłe przekaźniki i sygnały. Ja bym
się bał to kwalifikowac do czegokolwiek a jedynie powiem, ze zbudowanie
czegokolwiek bardziej pokręconego powoduje głównie rzeźbę w drabinkach.
To przypomina troche rzeźbe w stosie x86 - zamiast wyprodukować 32
rejestry ogólnego przeznaczenia to intel stwierdził, że najwyżej
programista sobie troche push-popuje i już (przez co zgrzytałem zębami w
czasach technikum, ehhhh, nie ma to jak motorola 68000 ;). Pamiętam, ze
większośc algorytmów na x86 polegała na wykombinowaniu jak wrzucać
rejestry na stos ... i mniej więcej tak samo jest w PLC.

Innymi słowy da się w PLC zrobić wszystko, tylko niektóre trywialne
rzeczy wymagają wypruwania sobie żył. JS załatwił by to w 10 sekund.

Wobec czego twoj wbudowany JS by wypadalo zapuscic w jakims ukladzie
zdarzeniowym ?
taki syntax funkcji 1-szego rodzaju jak mówią
open_handler = function () .......
chyba przyjacielem jest.


Nie mogę zdradzać wszystkich sekretów ;) całości, ale w ogólności musze
mieć system, który potrafi podejmowac w trakcie ogromną ilość decyzji
często nietypowych, a juz na pewno żadko kiedy logicznych. Więc
cokolwiek lepszego od PLC jest dla mnie zbawieniem.


a witamy, witamy, Szanownego Bora! domniemuję też w ciemno że to kolega dawniejszego Łukasza który drzewiej tu się produkował i sekrety nam władzy zdradzał aż opier.. za to dostał Stawiam też w zakładzie dolary przeciw orzechom że pisujesz też czasem na Prawym Lesie (pisane tam posty odciskają na piszącym pewien niezatarty rys stylistyczny że tak powiem ) otóz Bor.. LP owszem wymagają głębokich i radykalnych zmian ale dzielenie leśników na czerwonych (fanów Dawidziuka) czyli złych i nieprawych i na czarnych (fanów Megaanalityka) którzy co do jednego są wspaniali i prawi to tak skrajne uproszczenie że dzieciom w piaskownicy takie dyrdymały wciskać możesz a nie tu Leśnicy jak i reszta ludzi na swiecie dzielą się na mądrych i głupich prawych i szuje oraz fachowców leśnych i "fachowców" i akurat dla mnie barwy "klubowe" czysto folklorystyczne znaczenie mają jedynie. Jak prasa donosi (zapewne "zniewolona" przez obcy kapitał bo wolna i patriotyczna pewnie by tego nie wyszperała i nie bruździła ) i za SLD i za AWS do diabła i trochę afer w Lasach było i znów w ciemno się założę że i po PISie w Lasach następna ekipa tez się ich sporo doszpera. Czasem też "podziwiam" zwycięzców wyborów obejmujących w Lasach rządy bo każdy z nich się zachowuje jakby władza dana im była na wieki jakieś wprost a nie do następnych wyborów jedynie do czego też rządząc nieudolnie w stylu TKM wspaniale się zresztą przysłużają Tak wiec pokładanie nadzieji na reformę LP w wymianie kadr "ich" na "nasze" jedynie jako panaceum na wszelkie bolączki leśne to przykład podobnego zaślepienia i nienawiści jakiej wokół w polskiej polityce pełno. Nie mam za co kochac ekipy Dawidziuka (to za jego czasów i jego ludzie ten zawód mi obrzydzili) ale wielkim optymizmem obecne działania Megaanalityka ekipy też mnie nie napawają Planu dalekosiężnego i jakiejś Wizji w tym ja osobiście dopatrzeć się nie mogę. No sorry... za diabła dopatrzeć sie nie mogę!! a chciałbym naprawdę wierzyć że teraz bedzie lepiej.. Może Ty mnie oświecisz? Jak LP za lat 5 ma wygladać? Pozdrawiam

Ludzie, ja chyba oszaleje czytając to ...

przyznam się, że znam się na hipnozie (specjalistyczne szkolenia) i zajmowałem się kiedyś okultyzmem

i mówie Wam, jeśli jesteście tak oślepieni i niechcecie tego zaóważyć:

HIPNOZA JEST ZŁA - HIPNOZA TO OKULTYZM - HIPNOZA TO SZATAŃSTWO (najczęstsza technika szamanów, satanistów, okultystów, magów, itd, itp)

co za psycholog zajmuje się hipnozą ? jak znacie takiego to ja wam mówi, że to już nie jest psycholog tylko pseudopsycholog na usługach diabła

Dla ostrzeżenia powiem, że uczestniczenie w seansach hipnotycznych to element inicjacji satanistyczne/ okultystycznej/ NewAge ...

Św. o. Pio miał często do czynienia z okultystami, i np. jeden "lekarz" miał u siebie w gabinecie obraz ojca Pio którym reklamował sporządzane przez siebie mikstury, a wiecie co to było ? zioła, ale nie zwykłe bo "naeneretyzowane" (jak ktoś nie wie co to znaczy to wytłumacze najproście - przeklęte i nawiedzone przez demona)....

Jak ktoś wam kiedy kolwiek zaproponuje hipnoze to uciekajcie stamtąd (najlepiej oczywiście i jego próbując z tego wyciągnąć)

ja wiem, oni się tłumaczą, że w tym nie ma nic złego, że tym można ludziom pomóc itd itp. ale to są brednie. To tak samo jak jakiś znachor uleczy kogoś kto zachorował przez diabła i był przez niego sprowadzony do tego znachora (bo nieraz tak się zdarza)

Dodam, że uczestniczyłem w bardzo wielu seansach hipnotycznych i każdego jednego nawet najmniejszego żałuję
(pomijając fakt, że igrałem przez to ze złym)

Jeszcze powiem, że jak ktoś twierdzi, że jest wierzący a stosuje hipnoze to kłamie
Stosowanie hipnozy to bałwochwalstwo - podobnie jak stany pokrewne - medytacje wschodnie, świadome śnienie, projekcje astralne, tzw. wychodzenie z ciała (OOBE), medium, wizualizacje, sekret, stan alfa (alpha) to wszystko jest to element inicjacji, wymysł NewAge, stany pokrewne transu, i mimo, że ci którzy tym się zajmują udowadniają, że są to stany naturalne to nie wierzcie im - bo każdy nawet stan naturalny wywoływany sztucznie już nie jest naturalny tylko sztuczny (tutaj szatański)
Muszę też dodać, że wielu z tych którzy się tym zajmuje próbuje udowadniać, że wielu świętych się tym zajmowało - nie wierzcie im, nawet jeśli było coś podobnego to święci oddawali się Bogu, a ci oddają się tzw. "wyższemu ja" "wyższej inteligencji" "nadświadomości" "siłom wszechświata" "wyższym siłom" "wszechświatowi" ... i rózne inne określenia - co oznacza naprawdę - diabła !

Apel do moderacji forum - przenieść temat z działu nauka/filozofia do działu magia/okultyzm

[ Dodano: Pon 01 Wrz, 2008 20:20 ]

Co tzn remisja Tak miedzy nami to chcialem zawsze na ten temat pogadac bo ja juz sam nie wiem czy jestem w remisji czy nie sorki ze tak na bok uciekam z tematem ale .... ja wam moze opisze moj stan na dzis a wy mi pomozecie ocenic moj stan WC jesli bardzo dieta scisla i nie wielkie ilosci albo inaczej czesto a malo to wc rano ale biedz nie musze po przebudzeniu jak dawniej walne to cos i wlasnie z reguly zawsze musi byc powtorka po sniadaniu tzn ja to nazywam ze musze dorobic ( ale to sa tzw kredki mam na mysli ten waski stolec ) wiec teraz sam juz nie wiem w dzien jesli mnie bierze to chyba psychika bo i tak nic nie wymecze tzw puste stolce ale ... musze myslec o tym zeby isc jak jestem zajety to nie ma takiej potrzeby ! Zreszta co mi zalezy od tego jest to forum ja nie moge uformowac normalnego stolca takiego jak mialem dawniej czyli tzw kity wiec czy ja moge mowic ze jestem w remisji czy nie bo troszke mnie to meczy biegunek nie mam przelewania rzadko bardzo rzadko krew ale nie w stolcu jak wskazaly badania tylko ( jak to ranka mowila no zylaczki itd ) ale tez zadko ! Bol brzucha tylko jak naciskam z lewej strony i tak na dole jak i u gory to bez znaczenia i przy biegunkach wiec jestem czy nie jestem o to jest pytanie fachowcy czekam na wasza odpowiedz zapomnial bym ! mam lekkie zgrubienie kolo lewej strony pepka i jak zaczne tam lapkami macac troszke czeba sie ponakrecac wyczuje lekkiego guzka ale .... jak zaczne sie nim bawic to brzuc wydaje tak smieszne dzwieki jak ciagnik 60 serio burczy jak diabli czy to sa gazy moze bo to ze to jelito jest powiekszone to mozna wyczuc doslownie w rece jak taka grubsza rure do samej gury ale to chyba gazy ale mowie chyba tomografia nic nie wykazala wlewy tez guzow jak mowi doktor nie mam wiec co to jest i to raz jest raz nie ma rano dzis nie mialem ale noc byla burzysta bo slyszalem jak grzmialo heheh to jak to jest w koncu z ta remisja moja Bo nie wiem co powiedziec lekarzowi teraz zmienilem tak podejscie do tego ze jak pojde to mu powiem ze jestem zdrowy a nie jestem bo co chwile cos mi dolega nie koniecznie z jelitami wiec jak sadzicie no mam banana na twarzy smieje sie jak glupek juz kilka dobrych dni skad to jest to nie wiem chyba uwierzylem ze zycie idzie dalej po co o tym myslec dzis wychodze z zalozenia ze jak sie przewroce i zabiora mnie do szpitala to jak czeba bedzie cos wyciac to wytna jak nie to zostawia myslami niczego sie nie wystrzege ! Bog kieruje moim zyciem a ja mu ufam jak dziecko w tym chyba ten sekret ze wierze ze mnie nie pozwoli skrzywdzic bo po co dawal by mi tyle radosci jak zona dzieci praca po to zeby mi odebrac teraz Nie nie Bog jesli cos strace to sam przez siebie i przez swoja glupote tylko ale sie rozpisalem odpiszcie co z ta remisja

tych filmow z gier ponoc ma byc MASA ... :
FILMY NA PODSTAWIE GIER NA FILMWEBIE:

SILENT HILL - aktorski -
Zone of the Enders - anime
Parappa the Rapper - anime!
Playing Dead: 'Resident Evil' From Game to Screen - dokument -
Viewtiful Joe - anime
Pac-Man Show, The - animowany
Znak Smoka - Double Dragon - aktorski
Tekken: The Avenging Fist - aktorski
Tekken - aktorski (2006) -
Tekken: The Motion Picture - anime
Document of Metal Gear Solid 2 - dokument -
'Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty' - Making of the Hollywood Game - dokument -
Resident Evil 2: Apokalipsa - aktorski -
Resident Evil - aktorski -
Resident Evil: Afterlife - aktorski -
Final Fantasy: Legend of the Crystals - anime -
Final Fantasy: The Spirits Within - animacja komputerowa -
Final Fantasy: Unlimited - anime -
Final Fantasy VII: Advent Children - animacja komputerowa -
Super Mario Bros. - aktorski -
Mortal Kombat: -
Mortal Kombat 2: Unicestwienie - aktorski -
Wing Commander - aktorski -
Sonic Underground - anime -
Adventures of Sonic the Hedgehog, The - anime -
Sonic X - anime -
Sonic the Hedgehog - anime -
Tomb Raider - aktorski -
Lara Croft Tomb Raider: Kolebka życia - aktorski -
Tomb Raider: Sekrety Lary Croft - dokument -
Alien vs. Predator - aktorski -
Arc the Lad - anime -
Street Fighter - aktorski -

wśród obecnie produkowanych filmów aż roi się od tych na podstawie gier komputerowych. Wystarczy wymienić choćby Duke Nukem Forever, Blood Rayne, Alien vs. Predator, Silent Hill, Hallo , Max Payne ,Splinter Cell ,

ponoc nawt i : Diablo , Starcraft

Far Cry - sensacyjny(?) http://www.filmweb.pl/Film?id =164752

MASAKRA

Simon miał już się przeżegnać ale zabronił sobie tego w ostatniej chwili powstrzymując rękę, coś w głębi umysłu, na krawędzi świadomości krzyknęło, iż czyn byłby nierozważny w takiej chwili. Miast tego zacisnął dłoń mocno na głowicy rapiera i począł modlić się w duchu, choć serce waliło mu niczym młot, a w uszach szumiała krew niczym górski wzburzony potok.

Święty Michale Archaniele
broń nas w walce.
Przeciw niegodziwości
i zasadzkom złego ducha
bądź nam obroną.

- Diabli, diabli w samym sercu najświetniejszego chrześcijańskiego księstwa! Jak to możliwe?! - Krzyczały jego myśli, co rusz przerywając modlitwę - Czy to przez rozpustny i chciwy wenecki lud dopuszczasz Panie, by czarci chodzili między twemi sługi? Czy samiśmy sobie tę ohydę na głowy sprowadzili? Jakie pakty tu zawarto, kto duszę komu zaprzedał, że dyjabeł stoi jako senator wenecki?
Chwilowy paraliż myśli i ciała, zastąpiła już chęć działania. - Tylko, co, co mogę uczynić Boże litościwy? Rzucić się i łeb mu z ramion odrąbać? A jeśli to tylko sługa? Zastąpią go nowi, a mnie na śmierć skarzą, komu się wtedy ten sekret przyda? Lecz komu go powierzyć? Nawet najbliższy przyjaciel dworował, żem za dużo wypił, skoro anieli i diabli w głowie latają. Toż kto inny by za szaleńca uznał, "Że przez rozum sieczon na Malcie, to ani chybi, na umyśle teraz szwankuje". - Starał się uspokoić rozszalałe myśli, które bezradne, nie mogły ciała w żaden czyn wprowadzić.

Książe wojska niebieskiego,
szatana i inne duchy złe,
które na zgubę dusz krążą po świecie,
mocą Bożą strąć do piekła.
Amen.

Z początku nie miał odwagi odwrócić ponownie głowy ale modlitwa i zimny dotyk poświęconej stali uspokajały go. Simon odetchnął głębiej i spojrzał ponownie na senatora, który jeszcze przed chwilą jawił się jako odrażająca istota. Starał się wyryć w umyśle podobiznę jego i gwardzistów, których oczy zabłysły na moment upiornym blaskiem. A chłopiec? Przecie wyrostek, jeszcze niewinne stworzenie, czyżby opętane? Odetchnął znów zwróciwszy spojrzenie na posłów. Postarał się rozluźnić nieco palce. Nie mógł zapomnieć przecie o swej misji, a już od jakiegoś czasu słuchał jednym uchem, albo wcale słów tureckiego posła.

Strona główna Imperium Diablo Krowi level czy tam sekrety.

Podczas niedawno organizowanego turnieju PCL Mirrors Tour Ladder wiele osób pytało czy da się obejrzeć jakoś te walki. Oczywistym jest, że w grze może pomieścić się tylko ośmiu graczy, a osób, które chciałyby obejrzeć mecz jest co najmniej kilkanaście razy więcej. Dlatego wpadłem na pomysł ustanowienia nowej funkcji w Imperium - reportera Imperium Diablo. Czym taki reporter zajmowałby się? Jego zadanie byłoby (chyba;) ) proste, musiałby robić filmiki z walk, rozgrywanych podczas turniejów PCL. Mamy zgodę szefostwa PCL na obecność reportera podczas tourów. Oczywiście nie dokumentowalibyśmy wszystkich walk, głównie finały, mecze o trzecie miejsca i być może półfinały. Myślę, że dzięki działowi Wasze Filmy na Imperium, sporo userów Imperium zainteresowało się robieniem filmików z Diablo 2 i jest w tym dobra, jeśli nie bardzo dobra. Dlatego poszukujemy wśród Was naszego pierwszego reportera (można by go nazwać nawet operatorem kamery ) Jakie wymagania należy spełnić:

1) Mieć odpowiednie oprogramowanie i sprzęt, czyli program Fraps (najlepiej najnowszą pełną wersję) oraz komputer, który wywołuje jak najmniejsze lagi podczas nagrywania filmiku (teoretycznie im silniejszy sprzęt, tym płynniejszy obraz, w praktyce nie wiem czy tak faktycznie jest). Poza tym sporych rozmiarów dysk twardy, filmik przed kompresją może zajmować nawet gigabajt
2)Przydałby się jak najszybszy net, tzn. będziemy brali pod uwagę szybkość internetu kandydata, ale nie będzie to główny czynnik, który bierzemy pod uwagę przy wyborze reportera. Szybki net jest potrzebny do przesyłania filmiku, wiadomo, jedna taka relacja może ważyć (po kompresji) nawet z 50 megabajtów.
3)Jeśli spełniasz te powyższe wymagania to teraz najważniejszy warunek, czyli umiejętność robienia dynamicznego filmu Wiadomo, że w walce dwóch lub więcej graczy, trzeba odpowiednio się ustawić, żeby złapać odpowiedni kadr.
4)Potrafić taki nagrany film odpowiednio skompresować, tzn. uzyskać jak najlepszy współczynnik jakość / rozmiar.

To wszystko, jeśli czujecie się na siłach, możecie zgłaszać swoje kandydatury w tym temacie. Opiszcie dokładnie, które z powyższych warunków spełniacie i w jakim stopniu. Do kandydatów zgłoszę się osobiście przez gg (dlatego, jeśli nie macie podanego nr gg w swoim profilu na forum, to podajcie go w tym temacie, ewentualnie jeśli to sekret, możecie podesłać mi go na PW ) Kandydat zaakceptowany przeze mnie, będzie musial uzyskać następnie akceptację szefów PCL, Strikera&Ajantisa. To chyba wszystko, czekamy na Wasze zgłoszenia!

Cieszy mnie ogromnie, że w tzw. "między czasie" tak radośnie konwersujecie! Ale czas już na kolejny odcinek!

A sponsoruje go Babcia klozetowa oraz emotikonka numer 563 :563:

Brat Emotikonka zebrał w sobie całą odwagę i ruszył w stronę zniewalającej urody dzierlatki Wtem demon spostrzegł, że towarzysz jakiś taki zawstydzony i swym opiekuńczym ramieniem otoczył nieboraka i rzekł mu tak do ucha" Ziomuś, a czyś Ty kiedykolwiek laskę zarwał?" :twisted: A brat Emotikonka tylko oblał się rumieńcem i posmutniał nieco Na to demon w mig się rozochocił i tak mu rzekł "Nic się nie martw, przekażę Ci tę sekretna wiedzę, rwało się lachony tu i tam!" i aż zaśmiał się swym szatańskim śmiechem :622: Kiedy te słowa usłyszał Emotikonek aż rzygnął z niedowierzania :704: i cały w turkusie zachichotał aż go brzuszek rozbolał :690: i tak do demona rzekł "Oj już żeśmy widzieli jak te lachony rwiesz, że Ci nawet mały robaczek pannę diablicę sprzed nosa sprzątnął bez najmniejszego wysiłku" i jakby na potwierdzenie rzygnął sobie raz jeszcze :704: Demon na te słowa stracił humor i z diablej złości rzucił na Emotikonka czar, że biedak z miejsca zaczął podskakiwać a przestać nie mógł choć bardzo chciał :528: Po chwili złość demonowi przeszła i zdjął z Emotikonka to zaklęcie, biedak przestał skakać, ale w głowie mu się potwornie zakręciło :585: Demon zostawił go samego sobie i powrócił do brata Emotikonka, ponownie objął go opiekuńczym ramieniem i sekrety sztuki uwodzenia postanowił prędko wyłożyć, aby trafiony strzałą amora nieborak wiedział jak trafić do dzierlatkowego serca w tą bezgwiezdną, czarną i gęstą jak smoła noc :619: cdn.

© Copyright by Paluszek

[ Dodano: 16 Luty 2008, 23:01 ]



ŚWIĘTY ALCHEMIK

Mark Frutkin

wydawca: Prószyński i S-ka
miejsce wydania: Warszawa
data wydania: 2007
liczba stron: 206
kategoria: powieść historyczna
format książki: 145 x 225mm
okładka: twarda
cena: 29 zł
ISBN: 83-7469-446-7



Jest rok 1682 w Cremonie we Włoszech.

Ksiądz Fabrizio Cambiati ze swoim sługą, niezbyt bystrym za to bezczelnym karłem o imieniu Omero, wspinają się na wieżę zegarową, żeby tam czekać na powrót komety, pojawiającej się na niebie co 76 lat. Ojciec Fabrizio ma ze sobą nowy wynalazek - teleskop, który ma mu pomóc w obserwacji nieba. Czekając na kometę, Fabrizio ogląda przez teleskop miasto w dole i widzi trupę aktorów przygotowujących się do występów na głównym placu miasta oraz jezuitę przybywającego w czarnej karecie. Później dowiadujemy się, że ów jezuita to Michele Archenti, adwokat diabła przysłany z Rzymu, by "prześwietlić" życiorys kandydata na świętego, którym jest ten sam Fabrizio Cambiati... 76 lat później! W tym momencie powieść jakby zaczyna się na nowo, tym razem w roku 1758, kiedy Archenti zamieszkuje w Cremonie, żeby przeprowadzić stosowne badania. Jego zadaniem jest znalezienie ewentualnych skaz na charakterze Fabrizia. Do jego obowiązków należy przesłuchanie wielu mieszkańców miasta, między innymi starej księżnej, znającej pewien sekret, który mógłby zrujnować reputację księdza Cambiatiego, alchemika i uzdrowiciela. Przedstawienie odbywające się na placu pod wieżą łączy wydarzenia przebiegające w tych dwóch różnych okresach. Poznajemy aktorów, księcia, jego piękną córkę, szczęśliwego szaleńca wędrującego po okolicy ze szkieletem na plecach i garbusa, który mieszka ze swym wielkim psem w pałacu-labiryncie.


Kucharz za okienkiem, ku zdziwieniu Altharisa był elfem. Elfem srebrnym, ale takim, jakiego dosyć rzadko się widuje w miastach. Elf ów był bowiem dość niski i pucołowaty, z aparycji bliżej chyba spokrewniony z sympatycznym gnomem, niż z przedstawicielem dumnej, wyniosłej rasy magów. Jak widać, praca przy przygotowywaniu posiłków mu służyła.

- Witam! - rzekł jowialnie na powitanie, uśmiechając się tyle radośnie co i szczerze.

Typ ów najwidoczniej należał do tego gatunku elfów, który szybko i łatwo znajduje nowe znajomości, a nieznajomych wcale nie ma w zwyczaju traktować z rezerwą. W głowie Altharisa pojawiło się uzasadnione podejrzenie, iż kucharz wcale nie jest elfem czystej krwi.

Tak nie-elfiego elfa już dawno nie widział.

- Tak, słyszałem, że pojawił się wśród nas nowy geas. To ty, hm? Nie dziwię się, że chcesz zjeść, ha! - roześmiał się krótko - Bardzo cię wymęczyli? To całe gadanie o wielkich tajemnicach, sekretach, walce o ocalenie świata wzbudza apetyt, hę?

Zdecydowanie tak nie-elfiego elfa nie widział chyba nigdy.

- Polecić mogę niemal wszystko, prócz baraniny i jagnięciny. Nasze łącze z krasnoludami ostatnio diabli wzięli... - dodał kucharz z przekąsem - ...ostatnio mieliśmy generalną awarię właściwie wszystkiego, co błyskawicznie przenosi z miejsca w miejsce, mówię ci, fatalna sprawa. Łącze z Górskimi Tunelami do tej pory jest niestabilne i póki co o tamtejszych przysmakach zapomnij. A poza tym do wyboru! Wśród tutejszych smaków przeważa wytrawne wino z winnic Lar'Dudanwall, oraz nasza rodzima kuchnia. Ale jeśli masz ochotę na jaszczurze mięso z Tellus d'Jor, to nie ma problemu, kwestia kwadransa - kucharz uśmiechnął się przyjacielsko, ciekawie zerkając na Altharisa zza okienka.

ja polecam niedawno ukazana na naszym polskim ryneczku pozycje autorstea Stephenie Meyer "Zmierzch" - Niezwykle porywająca opowieść, która trzyma czytelnika w napięciu do samego końca. Jej bohaterka, siedemnastoletnia Isabella Swan, przeprowadza się do ponurego miasteczka w deszczowym stanie Washington i poznaje tajemniczego, przystojnego Edwarda Cullena. Chłopak ma nadludzkie zdolności - nie można mu się oprzeć, ale i nie można go rozgryźć. Dziewczyna usiłuje poznać jego mroczne sekrety, nie zdaje sobie jednak sprawy, że naraża tym siebie i swoich najbliższych na niebezpieczeństwo. Okazuje się, bowiem, że zakochała się w wampirze.
Fajniutko się czyta, przypadnie plci pieknej jezeli lubi takie klimaty
Ostatnio przeczytałam trylogie Debi Glori :Abramakabra czyli jak załatwić mafię(Skomputeryzowane zamczysko, fosa z krwiożerczym krokodylem, ponury loch ze smokiem, mówiąca tarantula, babcia Strzyga zamrożona w lodówce. To urocze miejsce to dom Tytusa i Pandory Diabli-Nadallich. Ale nawet dzieci czarownicy miewają problemy. Zwłaszcza gdy ich zminiaturyzowana siostra trafia przez przypadek do modemu i zaczyna krążyć w cyberprzestrzeni, ojciec zostaje porwany, a oni stają się celem płatnych zabójców. Ale od czego są czary... I e-maile?
), Abramakabra czyli sklonuj się(To prawda, zamek ma już swoje lata. Ale żeby dach zawalił się tak nagle? Naprawa zaklęciem nic nie daje. Trzeba zatrudnić specjalistów. Na czas remontu rodzina Diabli-Nadallich wraz z nianią, lokajem, krokodylem, smokiem, gryfem i yeti wyprowadzają się do hotelu. Nie podejrzewają, że padli ofiarą spisku. Ale to jeszcze nic. Najgorsze jest to, że stworzone przez Tytusa i Pandorę klony wymykają się na wolność. Wszystkie pięćset!!!
), Abramakabra czyli piekielna inwazja(Jedenaście czarownic to naprawdę trochę za dużo, nawet jak na Diabli-Nadallich. Ale niestety, mama Tytusa, Pandory i Damp zaprasza do zamku gości - swoich kolegów ze studiów. Czy to tylko przypadek, że w tym samym czasie Tytus zaczyna dostawać przerażające maile? Chociaż to i tak najmniejszy problem. Większym jest Lucyfer Nadalli i jego podstępny plan. A największym - piekielny demon, który krąży wokół Damp. Nie wie, że pani Diabli-Nadalli nie jest jedyną czarownicą w rodzinie...)
Niesamowici szybko sie czyta POLECAM

Witam,
Przepraszam Hiobie, z powodu różnego rodzaju zajęć nie odpowiedziałem jeszcze na Twojego posta, ale w najbliższym czasie postaram się w bardziej dogłębny sposób przedstawić moje przemyślenia i argumenty świadczące na korzyść Garabandal (szanując oczywiście odmienne zdania na temat tamtych wydarzeń). Co do samej dyskusji na temat prawdziwości bądź nie różnych objawień prywatnych należałoby kiedyś wziąć pod lupę jakiś klasyczny przykład fałszywego objawienia aby spróbować wyłapać najważniejsze aberacje doktrynalne i biblistyczne bo choć powszechnie uważa się złego za wybitnie inteligentnego osobnika to moim zdaniem wcale do końca tak nie jest. Pewnie na wielu obszarach ma przewagę nad synami ludzkimi i może się poszczycić wysokim IQ, ale mądrością to już nie grzeszy. Bo co sądzić o kimś, kto wiedząc od kogo pochodzi i kim jest Ten, który go stworzył będąc jedynie menedżerem myśli, że zostanie prezesem Raju. Albo ten tekst, który rzuca Jezusowi na górze, aby mu oddał pokłon w zamian za królestwa tego świata. Więc choć jest piekielnie groźny to jest do ogrania ponieważ nie rozumie języka miłości i nie wie co to pokora. Taką bronią każdy maluczki może go pokonać. Zatem nie róbmy mu niepotrzebnej reklamy.
Druga kwestia, która jest warta rozpatrzenia to obszar wolności jakim dysponuje szatan. Bo łatwo rzucić twierdzenie, że coś jest pochodzenia szatańskiego nawet wtedy gdy osoby widzące nie czynią nic niezgodnego z wiarą ani ich przeszłość nie kryje żadnych mrocznych sekretów nie zastanawiając się gdzie w tym czasie jest Bóg. Bo jeśli Bóg zostawia taką wolność szatanowi, że może on wpływać na osoby niewinne i w ten sposób zwodzić sprawiedliwych to w takim razie jaki jest sens życia wg Bożych zasad ? Gdzie tu logika i sprawiedliwość Boża ? Jeśli osoby konsekrowane doświadczają w miejscach nawiedzanych przez Dziewicę Maryję lub Jezusa głębokich odczuć bojaźni i czci Bożej to gdzie tu działanie diabła ? Przecież Jezus powiedział, że:"Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie" /J 14,30/ NIE MA ON NIC SWEGO WE MNIE. Nie można po prostu przyjąć, że Bóg dozwoli szatanowi działać tak jak działa Duch Św. Jeśli tego nie weźmiemy pod uwagę to znaczy, że wszyscy możemy być zwodzeni przez złego i właściwie nie bardzo wiadomo jak się przed tym bronić. Myślę też, że częste wybieranie przez Niebo dzieci do przekazania tego czego życzy sobie Bóg jest właśnie bronią przeciwko szatanowi. Gdyby szatan do każdego miał równy i wolny dostęp bylibyśmy zgubieni. Tak więc diabeł nie nad każdym ma taką sama władzę, a to znaczy, że tam gdzie nie ma "jego dzieł" nie ma też i jego samego.
A więc trochę ostrożnie z tym posądzaniem Bogu ducha winnych ludzi o działanie pod wpływem szatana.

Wartownia Emry-III na wschód od stolicy, 17:43 czasu lokalnego. Pokój naczelnika Hartmana.

Wszystkie ściany budynku czarne, gdyż wartownia 2 miesiące temu została spalona przez watahę elfów. Naczelnik siedzi na pustej skrzyni w której jeszcze niedawno były pieniądze, obok leży pusta ramka drzewiej zawierająca porter Cesarza. Ciszę i rozmyślania dowódcy przerwał trzask otwieranych drzwi, albo firanek , gdyż drzwi ukradły elfy w czasie plądrowania.
---
- Sir, melduje się Allemon z Górskiego Regimentu, melduje się po rozkazy! - ogłosił odziany w długi biały kontusz i czerwone kapu łowca.

- Już ci mówiłem sześć razy!, Słyszałeś mówiłem ci to już sześć razy, żadnych rozkazów! Siedzimy tutaj i szorujemy podłogi! - Hartman odkrzyknął z wściekłością i zerwał się na równe nogi.

- Sir, melduję że, całe wyposażenie budynku w tym mopy zostało zrabowane.

- Wszystkie mopy spłonęły, wszystkie mopy spłonęły! Brać szmaty i szorować, ale jak usłyszę, to wami wyczyszczę cały garnizon!

- Sir, my chcemy walczyć nie sprzątać pogorzelisko!

- Idź do diabła i pozwól mi myśleć! Ja tu przyjechałem na emeryturę to spokojna placówka była, a mojego poprzednika musiałem zeskrobywać z murów!

- Sir, co mu przekazać?

- Komu do Tiamatha?

- Diabłu, sir! - odparł podekscytowanym głosem

- Na Wszechojca co za ... - głos zaczął mu się łamać.
//Myśl Konrad, myśl jak się pozbyć Allemona stąd. Pozbyłeś się już pół oddziału teraz ten nachalny żółtodziób cię męczy. Voila!

- Mój drogi zdradzę ci sekret, wyruszyliśmy na poszukiwanie ... , albo lepiej ci to napiszę na pergaminie. - Naczelnik zapisał stronę pełnym zawijasów pismem i wręczył zaskoczonemu łowcy zwój. - Weź i udaj się na koniec świata. Gdy będziesz na miejscu przeczytaj zawartość i wykonaj misję ku chwalę Cesarza!

- Tak jest, sir! - odrzekł wielce uradowany Allemon i wyszedł z komnaty, świszcząc głośno swoim przepastnym płaszczem. Jednak po chwili wrócił.

- Sir, gdzie leży koniec świata? - spytał zakłopotany

- Znikaj już! Udowodnij swoją przydatność!

Widzę że lubicie same klasyki i starsze RPG'i :) Zapomnieliście jednak o dwóch perełkach
Planescape: Torment - jedna z najbardziej rozbudowanych fabularnie gier RPG jakie powstały, z niesamowitym klimatem, muzyką i całkiem fajnym światem. Grafika może słaba... ale czy na Diablo ktoś narzeka? Jak dla mnie po prostu cudo. Element walki nie jest w prawdzie niesamowity (zahacza o hack'n'slash),a ciosy mało zróżnicowane, ale zaklęcia wyglądają ładnie. Z resztą grę można przejść walcząc zaledwie kilka razy. Całą esencją jest odkrywanie tajemnic świata, przeszłości bohatera i innych postaci. Dialogi są niesamowicie rozbudowane, wydaje mi się że jakieś 1000 stron A4 tekstu. A najlepsze jest to, że grając całkowicie wczuwałem się w bohatera i myślałem jak jak bym postąpił (min. dlatego skończyłem z charakterem praworządny dobry :P). Grę "czyta" się jak doskonałą książkę. Momentami nawet się wzruszałem, wszystko przez tą klimatyczną muzykę :) (Próbka muzyki , jeden z ciekawszych kawałków). Do tego dochodzą różne zakończenia, zależne od statystyk i sprytu (tylko świetnie rozwinięty Mag i Mówca odkryje sekret swojego nieśmiertelnego żywota). Ogólnie polecam każdemu.

Septerra Core - Legacy of the Creator - kolejny z moich faworytów. W prawdzie nie jest to całkiem RPG, ale zawiera jego elementy. Znowu świetna fabuła, niemal nadaje się na film. Muzyka (jest tylko podczas walki i przerywników) jest niesamowita i bardzo przyśpiesza akcję. Grafika jest stara, ale animacje dalej piękne, zalatują Japońszczyzną ;) Ciekawy jest też system walki. Jest niby turowy, ale mamy pasek akcji ładujący się w czasie rzeczywistym. Smaczkiem są karty losu, za pomocą których rzucamy zaklęcia. Jest ich 26 (chyba?), ale do tego można łączyć je w kombinacje po 2-3 karty (sam nie widziałem wszystkich).
Rozgrywka nie jest tak świetna jak w innych słynnych RPG'ach, po pewnym czasie się nudzi, lecz grę przechodzimy dalej, choćby dla odkrycia dalszej fabuły, czy też walki z potężnym bossem (a tych jest niemało). Także polecam zagrać.

Rafael Abalos - "Grimpow"

Słyszał ktokolwiek o domniemanym Abalosie? Ja nie, tym bardziej zdziwił mnie napis na okładce Grimpowa - "światowy bestseller". Na jakiej u diabła podstawie? Autor napisał jeszcze dwie powieści, "Bufo Sonador" oraz "El visitante del laberinto". Podobno. Dla mnie ten facet jest - był - zagadką.
Ale przecież mam tutaj omówić "Grimpowa", więc niech rozpocznie się rzeź. Fabularnie ta książka to ŻENADA. Tytułowy bohater (bardzo twórczy tytuł, nie sądzicie?) jest spokojnie żyjącym chłopcem do czasu, aż znajduje trupa człowieka posiadającego przy sobie zagadkowy kamień, list i pieczęć. Jak nietrudno się domyśleć, w tym momencie jego życie wywraca się na nice. Oryginalne to to nie jest.
Chyba autor miał zamiar napisać coś ekscytującego, fascynującego i w ogóle. Jest kamień filozoficzny, są templariusze, jest sekret mędrców, są inkwizytorzy, średniowieczna przygoda i mnóstwo strasznie "skomplikowanych" zagadek.
A wyszedł taki pokraczny "Kod Leonarda da Vinci". Te strasznie skomplikowane zagadki polegają na tym, aby poprzestawiać litery w wyrazie lub zinterpretować obrazy, ale chyba tylko w autorowi znany sposób. Często te łamigłówki były, kolokwialnie mówiąc, z dupy wzięte, bez logiki, ładu czy składu.
Trójka głównych bohaterów jest zwyczajnie płytka. Równie inteligentni, równie szlachetni, równie sprytni i równie piękni. I tak jest z 80% wykreowanego świata, jak już widać jakiś zły charakter, to od razu dostaje strzałę między oczy. To naprawdę smutne.
Jakby tego było mało, styl autora jest (znowu będzie kolokwializm!) do dupy. Ma irytujące wstawki, jakby chciał zaintrygować czytelnika i skusić go do dalszego czytania, vide "Grimpow nie wiedział, że już wkrótce przyjdzie się rozstać z jego przyjacielem na zawsze". Tak naprawdę mnie to tylko wkurzało, bo autor zdradza fabułę, psując całą (przy tej książce wątpliwą) zabawę. W dodatku konstrukcja zdań tego pana pozbawiona jest wszelkiego polotu i zwyczajnie nie wciąga. W sumie inny epitet mi tu nie pasuje prócz tego, że ten styl jest po prostu debilny i toporny. Momentami sama napisałabym lepiej.
Podsumowując: nie wiem, kto te książki do druku wypuszcza, ale współczuję mu gustów czytelniczych lub oczytania (bo ~5 lat temu może by mi się ta książka podobała). Napis na okładce "Hiszpańskie Imię Róży" jest w tym przypadku dla wielu ludzi herezją, jestem tego pewna.

2/10 i trzymam się z daleka. (1 za to, że przebrnęłam... i nie zasnęłam ani razu)


Mozesz cos wiecej na ten temat? Jakie to sa tytuly? Jak cos dobrego, to
moze i bym sie wybral do Katowic...


Co wiecej? Jest ok. 10 tytulow Disneya na Maki, ok. 10 innych rzeczy dla
dzieci w rodzaju Imo i Krol, Urodziny prosiaczka, Agata... itd., plus
jeszcze kilka gier w werjach Macowych. Z pamieci moge wymienic m.in.
Titanica (moja lepsza polowa uwielbia te gre), Close Combat - A Bridge
Too Far (te gre uwielbiam ja), Rivena (w Rivena gramy od dwoch lat),
Mysta, Isis, dwie wersje Prince Of Prsia, Warcraft II, Diablo II (ze
znana kwestia instalki), Railroad Tycoon II, ten... jak mu tam... Postal
tez byl. Jakis program dla kobiet o sekretach urody, robienia makijazu
itp., dwa-trzy tytuly multimedialne (Tajemnice Ludzkiego Ciala,
Dinozaury 3D i cos jeszcze - pierwsze dwa mialy klopot z kolorami na
Makach i Techland nie ma pojecia, jak to rozwiazac, ale wrzucilem prosta
recepte na Szarlotke jakies poltora miesiaca temu i pieknie to dziala),
cala seria roznych rzeczy National Geographic, siwetne programy jezykowe
(WordBird i cos jeszcze bylo, tego pierwszego kupilem) itd.  Moze wiec
jest wiecej niz 30. Oczywiscie, trudno nazwac to nowosciami, ale
twierdzenie, ze w Empiku nie ma programow na Maka to, delikatnie mowiac,
nieprawda. Tylko nie probuj pytac "czy macie cos na Macintosha" obsluge,
bo przeciez to sa zwykle jakies ciamcie, co swiata poza Winda nie
widzialy.  Gdzies na stronach SADu jest zrobiona dawniej przeze mnie
lista rzeczy dostepnych w empikach, ale sie juz pewnie w duzej czesci
zdezauktualizowala.  Aha - jest jeszcze bardzo ladna rzecz edukacyjna,
Luwr dla dzieci, czy jakos tak, po polsku,  widzialem ja nawet w
multimedialnym sklepiku-ksiegarni pod szklana piramida  w Luwrze
prawdziwym, jako "multimedialna oferta z Polski". Kosztuje chyba ze 60 zl.

To nie jest pelna oferta - ja mam u siebie juz jakies 100 tytulow
roznych rzeczy (biblioteki grafik i fontow, multimedia, gry) na Maki
kupionych w empiku.

Teraz, Wojtku, bedzie o MacEwangelizacji.

Na empik albowiem jest niestety jedna metoda. Ja mniej wiecej raz na
kwartal przychodze do dzialu multimediow w katowickim empiku, rozkladam
sie na podlodze, plecak, termos, kanapki, te sprawy, a potem metodycznie
i demonstracyjnie sciagam z polki jedno pudelko po drugim, zeby obejrzec
z kazdej strony, czy nie ma gdzies opisu, ze dziala na Makach, po czym
sobie notuje na liscie i publikuje na Szarlotce, co znalazlem. Siedze w
empiku wowczas jakies trzy godziny, ale efekty sa dobre (znalazlem worek
multimediow na plytach zrzuconych na kupie do pudla pt. "obnizka cen" -
za 20 zl kupilem zestaw fontow na Maki, jakies trzy gry, komplet
programow do obrobki dzwieku, dziesiec plyt z serii "ciekawe miejsca na
swiecie" (Empire State Bldg, Mur chinski,  Wenecja itd.) oraz dwie plyty
z serii Zooguides - "Zwierzeta pustyni" i "Zwierzeta lasow
tropikalnych". Po ostatnich doswiadczeniach chyba zmodyfikuje te metode
i zaczne tam chodzic z PowerBookiem, zeby bardziej watpliwe egzepmplarze
wsadzic do komputera (Diablo II, Myth II i Warcraft II nie mialy
oznaczen na pudelkach, ze sa tez w wersji Macintoshowej, a byly, chyba
wbrew polskim dystybutorom). Maja mnie tam za nieszkodliwego wariata,
ale ja znam ich dyrektora, wiec mnie zostawiaja w spokoju.... ;-)))

Ufff.
---------
(jb)


Witam

Z poceniem się pieca jest rzeczywiście problem, ale to jest raczej skutek
zbyt małego dopływu powietrza do komory spalania i z tym zwiazanym
'wędzeniem' się opału. Choc nie wykluczam, nie zastanawialem sie glebiej nad
tym, czy to nie przyczyna niskiej temp. Temp. rzu 40-50 stopni jest zupełnie
wystarczająca, jeśli grzeje się 24h/d. Kiedyś wyznawałem metodę ogrzewania
'wieczorami', wtedy musiałem grzać po 60-70C a w dzień nie grzałem wcale. W
domu wyczuwalny byl podwyższony poziom wilgotności (nagłe zmiany temp. - na
przykład podłoga była 'mikrowilgotna' - wtedy suwając nogą po podłodze był
wyczuwalny opór - lepkość - a przy ciągłym grzaniu suchutko jak diabli -  a
i spalanie wieksze, niw wspominając już o silnej eksploatacji instalacji
c.o. - grzejniki stalowe, przewody z pex'u, wiec taki nagle zmiany temp.
czynnika z 20 na 70 na pewno nie byly zbyt korzystne dla instalacji (nieraz
i ok. 90-95C (alarm ;)  - choc dzieki tamtym sezonom jestem upewniony co do
prawidlowosci i szczelnosci wykonanej instalacji - nie bylo przecieków przy
tak silnych 'rozgimnastykowaniach' przewodów i grzejnikow. Teraz, gdy temp.
cieczy jest praktycznie stala, jestem spokojny bardziej niz w najgłębszym
śnie pod najgrubszą kołdrą ;)

Przy tak niskim zuzyciu nie bez znaczenia jest tez b.niski wspołczynnik
przenikania ciepła przez ściany - poniżej 0,17 w/m2K.

Andy

| Witam

| Nie trzeba się tak chamić jak Wiliam - powiem, że 208m2 można spokojnie
| ogrzać 3 tonami groszku utrzymując w domu 21-23 C/piec automat/na
'chodzie'
| 24h/d/temp czynnika 40-45C(po 296/t w tym roku) przez sezon grzewczy
(mój
| przypadek). I wcale nie trzeba się bać, że opału braknie, ;)
| Brava dla Szekspira ;) - po co piszesz, nie chcąć powiedzieć skąd masz
opał?

| Andy
| --
Abstrachując od wszystkiego muszę stwierdzić, że Siwy swoim podejściem
wywołał u mnie uczucie zażenowania
Po raz pierwszy spotkałem się z takim, delikatnie mówiąc, brakiem
koleżeństwa na grupie
Czy nie sądzisz, że Siwy prezentuje świadomość przedszkolaka? WIEM ALE NIE
POWIEM.
Faktycznie, jak nie chciał powiedzieć to po kiego grzyba zaczynał
Pewnie pali trocinami i to cały sekret.

Tak na marginesie, to bardzo niską temperaturę wody utrzymujesz. Czy jest
to
temp wody w kotle, czy też stosujesz mieszacz? Bo jeżeli w kotle, to czy
nie
masz problemu z tzw. poceniem się pieca? Faktycznie masz małe zużycie
opału.
Czy masz zasobnik cwu i czy też jest tym zasilany? Poza tym jak określasz
sezon grzewczy? Bo np w suwalskim to chyba byłoby z 10 miesięcy :)
Sorry za lawinę pytań ale chciałbym porównać do swojej instalacji.

Andrzej




pamiętacie robienie widoczków?


Nie, ale potrafię sobie to wyobrazić - to coś jak stworzenie świata, które
tu autorka przedstawia według swojej wersji. Tyle już było opisów początku
świata, że ten jeden jeszcze nie zaszkodzi.
Jak wiadomo, według wielu podań, na początku była nicość i ciemno jak
diabli (I.Calvino). To znaczy i ciemności nie było. Nad wodami unosił się
duch. Tylko skąd woda? Mniejsza o to. Ziemia powstała około parę miliardów
lat p.n.e tuż po okresie - nazwijmy to - preterrańskim.

W tym momencie wchodzi poetka ze swoją teorią:

"kiedy się ziemia zaczyna uginać" - góry zaczęły się wypiętrzać, tworzyć
lodowce, jeziora rynnowe itp. pejzażyki ("widoczki")

"pierwsze [...] dżdżownice" - płazińce powstały nieco później, najpierw
były jak wiadomo bakterie, potem z wody wyszły rożne rzeczy na ląd - ale
tutaj jest to celowy zabieg, który skraca znacznie opis ewolucji, nadając
mu tempa i tworząc akcję.

"wiatr" - zmiany klimatu odegrały znaczną rolę w procesie ewolucji
"wielka suszarka przewiewa" - przeskok w czasie: alegoria arki przymierza,
sunącej przez świat; kolejne wersy antycypują osuszenie Ziemi, koniec
potopu, cywilizacja, big bang, happy end, itd.

"(w wielkiej tajemnicy). należało zebrać" - nawiązanie do credo,
występującego w wielu religiach w różnej formie; sens niektórych obrzędów
religijnych zrozumiały jest tylko dla wtajemnicznych

"porzucone owoce przedwiośnia: sreberka, kamyczki" itd. - migawka na temat
kolorów i rozmaitości życia w nowonarodzonym świecie

"czasem trafił się kwiatek biały lub żółty" - Stwórca okrasza ziemię
roślinami: najpierw były to tylko wersje w kilku podstawowych barwach
naturalnych (barwinki takie jak flawonidy, chlorofil), ponieważ wówczas
nie znano jeszcze zasad optyki ani chemii barwników organicznych - używano
bieli cynkowej, minii ołowiowej lub naturalnych glinek; kobiety często
chorowały na różne choroby spowodowane używaniem takich para-kosmetyków,
które powodowały zatrucia. Barwniki syntetyczne, o dużo bogatszej gamie i
trwalsze zaczęto produkować nieco poźniej.

"palcem robiło się dołek" - a jednak mamy i tu czyste credo - boska
przyczyna, boży palec wtrąca się w dzieje świata i kieruje nim według
swego zamysłu

"pomiędzy korzeniami drzewa" - genealogiczne drzewo ludzkości, drzewo
żywota, odwieczne poszukiwanie własnych korzeni i gałęzi

"całość nakryć szkiełkiem, najlepiej w zielonym kolorze. i zasypać ziemią.
nikomu nie wydać sekretu, gdzie skryty kiełkuje
widoczek."

Jakże prosto sobie wyobrażamy cały świat, jak go postrzegamy - jak dzieci.
Wydaje się nam on zabawką, landszaftem, widokówką. Zeszklona zieleń traw,
błękit nieba. Ale potem: ostrzeżenie przed apokalipsą, które jest tu
bardzo wyraźne, przed gniewem boskim: że jakby coś nie po myśli stwórcy,
to zaraz zrobi z nami porządek, zasypie świat pokładami ziemi, tak, że
nikt, żaden archeolog, ani wysokiej klasy sprzęt do prac ziemnych wysłany
przez inne cywilzacje - nie pomoże. Ale można tę część odczytać i tak, że
jakiś bóg przygotował coś w rodzaju terra hibernata, spreparowane
nasienie, grudkę instant, którą wystarczy posadzić gdziekolwiek a wyrośnie
życie. Tu sugestia autorki, że stwórca zapewne w ten sposób przygotował
rodzaj ludzki do ekspansji w dalsze rejony wszechświata; teraz czujemy, że
mamy gdzieś swoich braci w kosmosie, lecz są nieobecni dla naszego
poznania.

Stąd tak wiele w nas nienazwanych tęsknot, dla których żyjemy, mając
nadzieję je ukoić.

Jerzy



| zareczam ze mozna tym zrobic krzywde.
Kim jesteś aby mnie zaręczać?
Jaką wartość ma Twoje zeręczenie?
Jesteś może Naczelnym Czarnym Magiem Kraju?
Zrobiłes już komuś osobiście "krzywdę" czy tylko
naczytałeś się bajeczek dla "dorosłych"?


Jest taka ksiazka "Czarna magia". Oprocz ewidentnego bledu merytorycznego
(autorzy pisza o bialej w szeroko rozumianym pojeciu) nie ma w niej nic.
Zaklecie na wywolanie diabla recytowalem wielokrotnie od przodu, od tylu i
na ukos. D... blada. A podobno jest to sprawdzona recepta. Tylko mi nie
mowcie, ze trzeba to robic np. przy pelni ksiezyca. Ksiazke polecam jako
odmiane juz nawet nie weird fiction, ale comic fiction. Podobnie jak inne
tego typu publikacje, ktore wpadly mi w reke: np. o wywolywaniu zjaw. Do
ujrzenia upiora nie jest nawet w stanie zmusic mnie spozycie pewnego
napoju (przepis tajemny : wez w sekrecie i ksiezyca swietle carbonium
atomow dwa, splun przez prawe ramie po trzykroc, dodaj szesc atomow
pierwiastka hydrogenium zwanego, wymieszaj delikatnie i wpusc zyciodajny
oxygen - po zazyciu mikstury owej ujrzysz wiele... bialych myszek i
rozowych sloni).
Tak ze prawidlowe pytanie postawione przez Ciebie powinno brzmiec: Czy
lubisz "fikcje nienaukowe" (bo nazywanie tego "s-f" obraza ta ostatnia).

| ten który jej uzywa zabagnia swa karme.
Czyli jest to "groźne" tylko dla wykonawców?


A ci, ktorzy pala, zasmalaja sobie pluca - na takiej samej zasadzie.

Co z "biednymi" ofiarami? A co to w ogóle ta karma?


Cos w rodzaju tzw. aury ?

| Na Waszym miejscu nie zglaszalbym sie na ochotnika.
Dlaczego? Ja na swoim miejscu się zgłaszam - co Ty na to?
Zgłoszeniem na ochotnika udowadniam, że to niegroźna bujda.
Strzelam pstryczka w noc wszystkim najczarniejszym magom
i wyzywam ich na pojedynek. Na mnie ich "moc" nie działa!!!


No wlasnie, tylko w ten sposob mozna udowodnic, ze tzw. czarna magia moze
wywolac jedynie czarna rozpacz, ze w dzisiejszych czasach
szerza sie tego typu zabobony.
Ale wiesz co ? Stoimy na straconej pozycji: zaraz napisza, ze czarna
magia na nas nie zadziala, bo w nia nie wierzymy. Ma to jakis sens: zeby
rozchorowac sie z przejedzenia, trzeba lubic jesc...

 | jak lustro - kazda energia skierowana na Was niech siegnie tego,
który ja kieruje

Aha, ta anty-klątwa miałaby wytłumaczyć
moją "odporność"??? Baaardzo sprytne.....


Dzieki za dobre serce i checi. Czuje sie juz uodporniony.

Czy wiesz może jak można skutecznie wkurzyć "maga" aby
wreszcie pokazał na co go stać? Ileż można prosić takiego
"maga bez ambicji" o prezentacje jego żałosnej mocy?


To kwestia zasobnosci kieszeni i grubosci portfela. Dotyczy to rowniez
innych tego typu niezwyklosci: medytacja transcendentalna,lewitacja,
metoda Silvy,
telepatia, rozdzkarstwo (wiecie, ze w jednej z lodzkich gazet jest
drukowana w odcinkach "radiestezyjna mapa Lodzi" ? Ma to na celu zapewne
podwyzszyc naklad - kazdy przeciez chce miec cala mape, a nie tylko jej
fragment, a takze zapewne zwiekszyc frustracje osob zamieszkujacych na
"najbardziej niekorzystnych terenach, oznaczonych na czerwono" - bowiem
co maja zrobic, wyprowadzic sie na kawalki zielone - dobre ?). Ciekawostka
jest takze fakt, ze pan radiesteta cala mape wykonal nie podnoszac tylka z
fotela- tylko sie "koncentrowal" na wybranym fragmencie miasta. Uwazam, ze
jest to bardzo wygodny sposob zarabiania na zycie.
Podobnie sprawa ma sie z wrozka Cecylia, czy jak jej tam... (z TVN).
Widzac ta pania, sadze, ze zamiast przejmowac sie losami innych, powinna
zainteresowac sie bardziej soba, bo jak nie, to zawal murowany. A
szczegolowy horoskop uzyskacie dzwoniac pod 0-700-... (4,25 zl/min + VAT)

Konkluzja : New Age to swietny biznes

 TCHÓRZE JESTEŚCIE CZARNI MAGOWIE!!!!

I naciagacze

Pozdrowienia dla wszystkich czarnych i białych magów,
Pszemol


Best regards for man (propably) of new century

ICQ 19261540


strach wyjść na ulicę po ciemaku,

Badania pokazują, że społeczeństwo czuje się bezpieczniej.

I jeszcze jedno, cytując Kisielewskiego "W Polsce będzie normalnie, jak się rozstrzela 100 tys. aferzystów. A jak tych zabraknie, dobierze się z uczcicwych"

To właśnie chce zrobić PiS. Rozstrzelać.

A co do budowy wartości pozytywnych, to póki co się nie da. Najpiwer trzeba wyciąć chore tkanki. Nie da się postawić domu na zmurszałych fundamentach. A układy były i pewnie są. Mafia węglowa. Babka wolała się zastrzelić, niż zdradzić jakiś sekret. Aczkolwiek gdyby jej lepiej pilnowali to by przemyślała sprawę i na swoje życie się targnęła. Aczkolwiek chcieli być mili.

Ponadto tak sieszczęścliwie złożyło, że koniunktura w Polsce jest dobra. Można nie śpiesząc się przygotować struktury pod nowe państwo.

Obawiam się, że PO też wcale by hucznie i z przytupem nie przeprowadziło reform gospodarczych. Bo by się bali. Każda reforma jakatu trzeba przeprowadzić, oznacza, że ileś % "nieudaczników", jak ich nazywają liberałowie (i w sumie maja rację, aczkolwiek to nie ich wina, że tak ich wychował poprzedni system) ląduje na bruku, albo diabli wiedzą co. Dlatego jestem za powolnymi zmianami.

Trzeba uwolnić zawody, adwokatów, komorników (kurcze ile te penisy złamane biorą kasy, jednocześnie nic nie robiąc, ile przez nich matek głoduje, bo dla nich ściągnięcie alimentów za te 20% to za mało kasy, bo oni się upadłościami zajmują), notariuszy, architektów... Ludzim się zacznie żyć lepiej. Więcej kasy im w portfelach zostanie.

Co do reformy służby zdrowia, to PiS sie boi. Bo jest jedna prosta idea. Wprowadzić odpłatność za wizytę u psecjalisty. Niewielką np. 20 PLN. Ale takie babcie które okupują kolejki w celach towarzyskich 3x by to przemyślały, czy nie lepiej iść na kawę i ciastko. A tak za darmo mają kluby spotkań.

A co do bogactw to mamy bogatych posłów. Poseł SLD, który to penis nie chciał płacić alimentów na dziecko ze swojąasystentką, Misztala mamy i kilku innych. Tylko nie wiem czy jest z się czego cieszyć.

W Polsce jednak bogaty = ukradł. Więc dopóki PiS nie rozgromi korupcji to tak będzie. Ale dopóki bądą przychodzić biznesmeni z walizkami pieniędzy by im coś załatwić (Blida wybudowała komuś basenik za 700 k PLN, albo Blidzie wybudowali, nie istotne, ale w taki sposób to można być bogatym). Aczkolwiek nie wiem czy bym umiał.

Cieszmy się, że mamy "mało zaradnego" Kaczyńskiego. Człowiek wierzy w to co robi i to co mówi. Poświęcił całe swoje życie dla walki o wolny kraj. Jak się przywróci porządek to dobrobyt sam się zacznie budować. Bo wtedy przedsiębiorczy ludzie nie będą blokowani przez tych co dają w łapę.

A co do PO to mamy ich rządy w Warszawie. Na Białołęce będzie spalarnia, na dodatek dołożą nam stadion dziesięciolecia, a most bedzie w 2012 roku. Dziś idę na spotkanie z radnymi, bo radni PO uparli sięwycić park z 300 letnimi drzeami, by postawić 3 bloki wśród domków jednorodzinnych, [budujemy]) za to wczoraj bufetowa ogłosiła, że do 1012 roku będziemy mieli drugą linię metra. Biorąc pod uwagę, że dotychczas budowano 1 stację na rok i trzy miesiące to chyba jest to kolejne kłamstwo. Lepiej jakby postawiła kolejny tunel wzdłuż rzeki.

Tak Tak Mowa O Diablo Z Jednych Najlepszych Gier Ostatnich Lat. Gra Powstała w 1998 roku Czyli 9 lat Temu. W Grze Mamy Do Wyboru 5 Klas Postaci a są to

Czarodziejka-Jest Mistrzynią Magii Ognia Lodu i Błyskawic Bardzo DObra Dla Początkujących

Zdolności:
Zimno (Cold Spells)
Błyskawice (Lightning Spells)
Ogień (Fire Spells)
_________________________________________________

Barbarzyńca-Silny i Głupi tongue żyje tylko po to by zabić wszelkie zło mówiąć szczerze
najtrudniejsza postać do rozegrania czyli tylko dla zaawansowanych

Zdolności:
Okrzyki (Warcries)
Zdolności Bojowe (Combat Masteries)
Zdolności (Combat Skills)
__________________________________________________

Nekromanta-Posługuje Się Klątwami i Ożywianiem Trupów Postać Średnia

Zdolności:
Klątwy (Curses)
Trucizny i Kości (Poison and Bone Spells)
Przywołania (Summoning Spells)
__________________________________________________

Palladyn-hmm...Bardzo Silna Postać Szczególnie Jego Jeden Atak Młoty (czy jakoś tak )od 18 lvl.

Zdolności:
Walka (Combat Skills)
Defensywne Aury (Defensive Auras)
Ofensywne Aury (Offensive Auras)
____________________________________________________

Amazonka-Posługuje Się Głównie łukiem/kuszą oraz Oszczepem i Włócznią

Zdolności:
Oszczep i Włócznia (Spear and Javelin Skills)
Um. Bierne oraz Magia (Passive and Magic Skills)
Łuk i Kusza (Bow and Crossbow Skills)
___________________________________________________

Gra Posiada Również Dodatek A Nazywa Się Diablo II Lord Of Destruction

W Dodatku Mamy Dwie Nowe Postacie:
ZAbójczyni-Posługuje Się Dyscyplinom Cienia i Pułapkami

Zdolności:
Sztuki Walki (Martial Arts)
Dyscypliny Cienia (Shadow Disciplines)
Pułapki (Traps)
______________________________________________________

Druid:Druid Moja Ulubiona Postać Która Może Przywołać Zwierzęta począwszy na Kruku a Skończywszy na Głodnym Grizzli.

Zdolności:
Żywioły (Elemental)
Zmiana Kształtu (Shape Shifting)
Przyzywanie (Summoning)
_______________________________________________________

No To Tak Napoczątky Gre Instalujemy To Chyba Każdy Potrafi no to Po Zainstalowaniu Instalujemy Dodatek.
Po Zainstalowaniu Włączamy Gre i Pojawiają się Reklamy itp. I Na Końcu Jak MA Się Dobrze Zainstalowany Dodatek To Widać Druida z wilkiem i Zabójczyni Jak Nie no to nie wiem xD.
Wybieramy Jedną z Dwóch Opcji To Grania Battle Net i Single Player(Osobiśćie Polecam Battle Net Ponieważ Na Singlu To Wielka Nuuuda).
Włączamy Battle Net i Robimy Konto. Po Zrobieniu Konta Wpisujemy w Okienku Nazwe i Hasło. Potem Pojawia Się Puste Okno Gdzie Na Dole Pisze Nowa Postać Naciskamy i Wybieramy Postać Jaką Chciemy Grać....

Teraz Napisze Qeusty (Tylko Ich Nazwy)

Akt1(Bractwo Niewidzącego Oka)
1.Siedlisko Zła
2.Cmentarz Sióstr
3.W poszukiwaniu Caina
4.Zapomniana Wieża
5.Narzędzia Pracy
6.Siostry Rzezi
*******************
Akt 2 (Sekrety Vizjerei)
1.Siedziba Radamenta
2.Laska Horadrimów
3.Splamione Słońce
4.Tajemne Sanktuarium
5.Demonolog
6.Siedem Grobowców
*******************
Akt 3 (Piekielna Brama)
1.Złoty Ptak
2.Ostrze Dawnej Religii
3.Wola Kalima
4.Księga Lam Esena
5.Poczerniała Świątynia
6.Strażnik
*******************
Akt 4 (Udręczenie)
1.Upadłu Anioł
2.Piekielna Kuźnia
3.Koniec Terroru
*******************
Akt 5 (Pan Zniszczenia)
1.Zatrzymaj Oblężenie
2.Ratunek na Górze Arreat
3.Więzień Lodu
4.Zdrada Harrogath
5.Rytuał Przejścia
6.Wigilia Zniszczenia

I To By Było Na Tyle A Jak Ktoś Chcie Wiedzieć Jak Zrobić Qeusty To Prosze Poszukać na www.google.pl Mówie Wam Bardzo Przydatne smile

"Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: Czemu Mnie wystawiacie na próbę, obłudnicy?" (Mt 22, 18).
Publicznie stawia wszechwiedzący Mistrz pod pręgierzem obłudę faryzeuszy. Było to zarazem surowe napomnienie wszystkich, by odwrócili się od obłudy, a praktykowali uczciwość i prostotę.
Niestety słowo "prostota" nabrało u nas pewnego ujemnego zabarwienia. A przecież nie wyraża ono niczego innego, jak tylko serce, które nie ma żadnych skrytości i otwarte jest przed całym światem, w przeciwieństwie do dwulicowości, która umie się ukrywać i spokrewniona jest z obłudą. Prostota oczywiście nie sprzeciwia się dyskrecji i umiejętności zachowanie sekretu.Staraj się o szczerą prostotę i prostą szczerość. Chrystus zaleca ci ją następującą uwagą: "Dopuście dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie" (Mt 19, 14). Do takich! A więc do tych, którzy szczerze i prosto postępują jakimi są, i mówią, jak myślą. Dla tych, którzy nie znają dwuznaczności i dwujęzyczności. Dla dusz dziecięcych!
Niech te wskazówki Zbawcy, będą normą także twego postępowania. Twoje słowa i czyny muszą zgadzać się z zamiarami i wewnętrznym przekonaniem. Pewien znawca ludzi powiedział z gorzką ironią: "Ludzie otrzymali mowę, by ukrywać swoje myśli!" Tak jest niestety u większości ludzi. Odwróć się od tej nędznej dyplomacji, która uprzejmie mówi, a co innego myśli, która na ustach ma pocałunki, a w piersiach sztylety. Przyczyń się do obalenia tej skargi: "Panuje dziś oszustwo i kłamstwo ze względów społecznych". Tu brzmieć może jedynie słuszna zasada: "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi" (Mt 5, 37).
Źródło: newsletter ze strony msza.net z dnia 15 października 2008.

"Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką" (Mat. 22, 16).
Faryzeusze brną coraz dalej w błoto obłudy. Inaczej mówią i pytają, aniżeli myślą. Tym nędznym postępowaniem zapisali się smutno w pamięci ludzkiej. Albowiem dziś jeszcze obłudników nazywamy piętnującym imieniem faryzeuszy i tak będzie po wszystkie czasy. I po wszystkie czasy będą też surowo chłostani wszyscy ich potomkowie. Św. Augustyn tak o tym pisze: "Udawana cnota nie jest wcale cnotą; udawana prawość nie jest wcale prawością, lecz podwójnym występkiem: niegodziwością i udawaniem!" U św. Jana Chryzostoma czytamy: "Mniejszym złem jest zgrzeszyć, niż obłudnie udawać i odgrywać pobożnisia". A św. Bernard mówi: "Któż z tych jest gorszy, czy ten, co się przyznaje do złego, czy ten co pozuje na cnotliwego? Niezawodnie ten, który do zła dorzuca jeszcze kłamstwo i w ten sposób podwaja je".
Tak, św. Augustyn obłudę nazywa wprost występkiem diabelskim. Ma słuszność. Albowiem obłudnik naśladuje szatana, który ustawicznie dąży do tego, by zwodzić ludzi pod pozorem dobrego. Dlatego sam Mistrz otwarcie rzucił w twarz faryzeuszom: "Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca" (J 8, 44).
Odwróć się ze wstrętem nawet od wszelkiego cienia obłudy. Zwłaszcza, że jest ona tak niedorzeczna. Albowiem sprawia, że rzecz sama w sobie dobra i cnotliwa nie tylko nie ma nic zasługującego, ale nawet staje się karygodna. Modlitwa, Komunia i Msza św., jałmużny itd. stają się występkami, gdy je czynimy z obłudy. Zawsze słuchaj pilnie tego, co Bóg mówi: "Pan się brzydzi przewrotnym, a z wiernymi obcuje przyjaźnie" (Prz 3, 32).

Źródło: newsletter ze strony msza.net z dnia 14 października 2008.

Zapraszam do dzielenia sie spostrzezeniami w temacie.

Pedro Almodóvar (Pedro Almodovar)



Almodovar jest po Bunuelu, Berlandze i Saurze najbardziej zanym hiszpańskim reżyserem. Nazywa się go "Bunuelem w stylu punk". Nie stać było go na studia filmowe. Zatrudnił się w telekomunikacji i za pierwsze pieniądze kupił kamerę 8 mm. Zaczynał od amatorskich filmów pornograficznych. Wkrótce stał się gwiazdą "La Movida" pop kulturalnego ruchu panującego w Madrycie lat 70. Odkrył dla kina Antonio Banderasa.

Pedro Almodovar tworzył filmy krótkometrażowe w wieku 23 lat, a jego pierwszym pełnym metrażem jest "Pepi, Luci, Bom i inne laski z naszej dzielnicy", który powstał w 1980 roku.
Kino Almodovara jest pełne erotyzmu (w tym homoseksualnego) i niezwykłych wydarzeń. Można je uznać za kino offowe, gdyby nie to, że jest tak popularne. Jest reżyserem i scenarzystą, razem z bratem Augustinem założył w 1987 firmę produkcyjną El Deseo (Pożądanie). Otrzymał wiele nagród, w tym 2 Oscary. W 1992 roku wziął słub z transseksualistą Bibi Andersen.

filmografia - Pedro Almodóvar

scenariusz:

2009: Abrazos rotos, Los
2006: Volver
2004: Złe wychowanie (Mala educación, La)
2002: Porozmawiaj z nią (Hable con ella)
1999: Wszystko o mojej matce (Todo Sobre Mi Madre)
1997: Drżące ciało (Carne trémula)
1995: Kwiat mego sekretu (Flor de mi secreto, La)
1993: Kika
1991: Wysokie obcasy (Tacones lejanos)
1990: Zwiąż mnie (¡Átame!)
1988: Kobiety na skraju załamania nerwowego (Mujeres al borde de un ataque de nervios)
1987: Prawo pożądania (Ley del deseo, La)
1986: Matador
1985: Zwiastun filmu "Zakazany owoc miłości" (Tráiler para amantes de lo prohibido)
1984: Czym sobie na to wszystko zasłużyłam? (¿Qué he hecho yo para merecer esto?!!)
1983: Pośród ciemności (Entre tinieblas)
1982: Labirynt namiętności (Laberinto de pasiones)
1980: Pepi, Luci, Bom i inne dziewczyny z dzielnicy (Pepi, Luci, Bom y otras chicas del montón)
1978: Folle... folle... fólleme Tim!
1978: Salomé
1977: Sexo va, sexo viene
1976: Sea caritativo
1976: Muerte en la carretera
1975: Homenaje
1975: Caida de Sodoma, La
1975: Blancor
1974: Film politico
1974: Dwie dziwki lub Historia miłości, która kończy się weselem (Dos putas, o historia de amor que termina en boda)

reżyser:

2009: Abrazos rotos, Los
2006: Volver
2004: Złe wychowanie (Mala educación, La)
2002: Porozmawiaj z nią (Hable con ella)
1999: Wszystko o mojej matce (Todo Sobre Mi Madre)
1997: Drżące ciało (Carne trémula)
1995: Kwiat mego sekretu (Flor de mi secreto, La)
1993: Kika
1991: Wysokie obcasy (Tacones lejanos)
1990: Zwiąż mnie (¡Átame!)
1988: Kobiety na skraju załamania nerwowego (Mujeres al borde de un ataque de nervios)
1987: Prawo pożądania (Ley del deseo, La)
1986: Matador
1985: Zwiastun filmu "Zakazany owoc miłości" (Tráiler para amantes de lo prohibido)
1984: Czym sobie na to wszystko zasłużyłam? (¿Qué he hecho yo para merecer esto?!!)
1983: Pośród ciemności (Entre tinieblas)
1982: Labirynt namiętności (Laberinto de pasiones)
1980: Pepi, Luci, Bom i inne dziewczyny z dzielnicy (Pepi, Luci, Bom y otras chicas del montón)
1978: Folle... folle... fólleme Tim!
1978: Salomé
1977: Sexo va, sexo viene
1976: Sea caritativo
1976: Muerte en la carretera
1975: Homenaje
1975: Caida de Sodoma, La
1975: El Sueno, o la estrella
1975: Blancor
1974: Film politico
1974: Dwie dziwki lub Historia miłości, która kończy się weselem (Dos putas, o historia de amor que termina en boda)

kompozytor:

1982: Labirynt namiętności (Laberinto de pasiones)
1982: Sztuczne rzęsy (Pestanas postizas)

scenografia:

1982: Labirynt namiętności (Laberinto de pasiones)

producent:

2008: Mujer sin cabeza, La
2004: Złe wychowanie (Mala educación, La)
2003: Moje życie beze mnie (My Life Without Me)
2001: Kręgosłup diabła (Espinazo del diablo, El)
1998: Shampoo Horns
1993: Operacja Mutant (Acción mutante)
1988: Kobiety na skraju załamania nerwowego (Mujeres al borde de un ataque de nervios)
1982: Labirynt namiętności (Laberinto de pasiones)
1982: Sztuczne rzęsy (Pestanas postizas)

producent wykonawczy:

2005: Życie ukryte w słowach (Vida secreta de las palabras, La)
2003: Moje życie beze mnie (My Life Without Me)

źródło: http://pedro.almodovar.filmweb.pl/

------------------------------------------------------------





Ashley Judd
miejsce urodzenia: Granada Hills, Kalifornia, USA
data urodzenia: 1968-04-19

Nie miała łatwego dzieciństwa. Jej rodzice rozwiedli się, a Ashley została z matką i starszą siostrą Wynonną. Często przeprowadzały się. Lata tułaczki opisała potem jej matka Noami w książce pt. "Love Can Built a Bridge". Kiedy Ashley miała czternaście lat jej matka i siostra odniosły sukces jako piosenkarki country. Swój zespół nazwały "The Judds". Już wtedy Ashley interesowała się tylko aktorstwem. W czasie studiów na University of Kentucky często występowała w amatorskich przedstawieniach. Po dyplomie wyjechała do Los Angeles. Uczestniczyła w kursach teatralnych Playhouse West.

Karierą aktorską rozpoczynała od występów w telewizji, m.in. w serialu "Star Trek: Nowe Pokolenie" (1991). Na dużym ekranie debiutowała w 1992 r. w komedii "Kuffs" Bruce'a Evansa. Dramat obyczajowy Victora Nuneza "Ruby in Paradise" (1993) stał się przebojem festiwalu w Sundance. Judd otrzymała nagrodę Independent Spirit Award. Odrzuciła role w westernie "Rio Diablo" (1993), ponieważ wystąpiła w nim jej matka, a Ashley nie chciała być z nią utożsamiana. Sceny, w których zagrała w "Urodzonych mordercach" (1994) Olivera Stone'a zostały wycięte, ale już w "Dymie" (1995) Wayne'a Wanga pokazała na co ją stać. Jako żona złodzieja, Charlene w "Gorączce" (1995) Michaela Manna zwróciła uwagę krytyków. Jest to również jej ulubiona rola. Mniejszym zainteresowaniem cieszył się jej występ w "Desperatach" (1996) Johna McNaughtona i "Czasie zabijania" (1996) Joela Schumachera.

W dramacie telewizyjnym "Norma Jean and Marilyn" (1996) Tima Fywella razem z Mirą Sorvino zagrały alter ego Marilyn Monroe. Ashley otrzymała nominację do nagrody Emmy i Złotego Globu. Jako lekarka-psycholog pomagała w tropieniu seryjnego mordercy w "Kolekcjonerze" (1997) Gary'ego Fledera. Wystąpiła z Ewanem McGregorem w thrillerze "Eye of the Beholder" (1999) Stephana Elliotta. W "Gdzie serce twoje" (2000) Matta Williamsa wcieliła się w rolę przyjaciółki głównej bohaterki granej przez Natalie Portman.

Spotykała się z Robertem De Niro i piosenkarzem Michaelem Boltonem. W kwietniu 2000 r. Ashley i kierowca rajdowy Dario Franchitti ogłosili zaręczyny.

Wśród swoich idoli wymienia Ala Pacino, Vanessę Redgrave i Meryl Streep. "Pożegnanie z Afryką" to jej ulubiony film i dlatego bardzo chciałaby zagrać u Sydneya Pollocka. Uwielbia żuć tytoń. W wolnym czasie chodzi po górach. Jednak najbardziej lubi czytać dobre książki.

Wybrana filmografia:

Crossing Over - 2008 ..... Denise Frankel
Robak (Bug) - 2006 ..... Agnes
Come Early Morning - 2006 ..... Lucy
Amnezja (Twisted) - 2004 ..... Jessica Shepard
De-Lovely - 2004 ..... Linda Porter
Frida - 2002 ..... Tina Modotti
Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya (Divine Secrets of the Ya-Ya Sisterhood) - 2002 ..... Młoda Vivi,
Bez przedawnienia (High Crimes) - 2002 ..... Claire Kubik
Serce nie sługa (Someone Like You) - 2001 ..... Jane Goodale
Gdzie serce twoje (Where the Heart Is) - 2000 ..... Lexie Coop
Podwójne zagrożenie (Double Jeopardy) - 1999 ..... Libby Parsons
Oko obserwatora (Eye of the Beholder) - 1999 ..... Joanna
Simon Birch - 1998 ..... Rebecca Wenteworth
Kolekcjoner (Kiss the Girls) - 1997 ..... Kate McTiernan
Czas zabijania (Time To Kill, A) - 1996 ..... Carla Brigance
Gorączka (Heat) - 1995 ..... Charlene Shiherlis
Dym (Smoke) - 1995 ..... Felicity

------------------------------------------------------------

Czy mógłby Pan coś wiecej na ten temat napisać ?
Oczywiscie nie nalegam

No nie wiem... Znowu się jakiś nawiedzony obrazi.
Sprawa ma swój początek w słynnym stwierdzeniu Autora.
W książce wywiad rzeka na pytanie redaktora
Czy ma Pan pozaziemskie kontakty? Autor odmówił odpowiedzi
Z całego kontekstu książki wynikało jednak, że jakiś przekaz od Kosmitów nastąpił i leżał u podstaw wiedzy. Dziś trudno rozsądzić, kto wykombinował te metafizyczne łamańce. W każdym razie, nawet jeżeli to nie redaktor wymyślił, to na pewno będąc profesjonalistą wiedział co czyni i jaki będzie odbiór tych tekstów tak dyskretnie objawianych.
Mniej więcej około 2000 roku dwóch sprytnych organizatorów dostrzegło szansę zagospodarowania powszechnych wówczas oczekiwań na nadejście epoki rozumu. Żeby nie naruszyć ustawy o ochronie danych osobowych, nazwijmy ich Jarek i Pankracy. Błyskotliwie połączyli metafizykę z dietetyką. Wśród wtajemniczonych zaczęli z poważną miną dyskusje, jakim sposobem najlepiej przygotować i przechować żywność, żeby przetrwała rok lub dłużej. Na drugi dzień po imprezie Pankracy palnął się w głowę i stwierdził, że go oświeciło. Najlepiej jajka i kiełbasę zalać smalcem i zawekować. Żeby być ciągle na topie, zatroskał się następnie, a co z węglowodanami, których też trochę potrzeba? Stanęło na tym, że powinno to być zboże lub mąka. Wzbudziwszy w ten sposób zainteresowanie ogółu, po cichu na boku nasi przyjaciele zdradzali sekret, po co chcą jaja smalcem namaszczać. Chodziło właśnie o przylot Kosmitów i ogólnoziemską katastrofę. Coś na kształt zderzenia z asteroidą, oraz powstanie chmury pyłów i wielomiesięczną noc. Przeżyją ją ci żywiący się prawidłowo, w czym Jarek i Pankracy nawiązywali do księgi objawionej. Jednocześnie z logicznego punktu widzenia było to rozumowanie bez zarzutu, bo rzeczywiście jakaś asteroida kiedyś może uderzyć w Ziemię, spowodować pożary a potem noc polarną i wówczas przetrwają ci, którzy zgromadzą skondensowaną energetycznie żywność.
Żeby bardziej uwiarygodnić swoje wtajemniczenie w sprawy nie z tego świata, Pankracy obwieszczał, że siły zła sprzysięgły się przeciwko dobrotliwemu Autorowi i umieściły w jego otoczeniu diabła. Niewątpliwie tę historię zaczerpnęli z filmu Romana Polańskiego "Dziecko Rosemary" i zgrabnie ją wpletli w struktury metafizyczno-dietetyczne. Pankracy, strosząc pióra w gronie zasłuchanych pań, bowiem był i jest mężczyzną o dużym uroku osobistym, z upodobaniem powtarzał, że ten to a ten, to jest Diabeł, specjalnie zesłany, żeby zniszczyć dzieło. Panie, wzrokiem spijały te słowa wyłaniające się z gęstwiny kruczoczarnej wówczas brody przystojnego Pankracego i omalże nie popiskiwały na każde słowo diabeł.
Poźniej to wszystko zaczęło siadać a Jarek i Pankracy rozstali się, jak to w biznesie bywa, niezupełnie w zgodzie.
Teraz wygląda na to, że ten stary, acz błyskotliwy pomysł jest odgrzewany przez otoczenie Autora. Nie wróżę sukcesu, ponieważ czasy już inne, Pankracy zajął się czym innym, bez jego aktorskiej fantazji to nie to samo. Ponure sztywniactwo rozłoży wszystko, nie mówiąc o tym, że nie będzie na kogo zgonić diabelskich koneksji. Można winą obarczać spisek farmacji, tylko, że spiski rajcują facetów. Panie, których jest większość, nie będą popiskiwać na dźwięk słowa spisek.

Oczywiście wszelkie podobieństwo do żyjących i nieżyjących osób jest zupełnie przypadkowe.

JW

Wizard Tower

Był czas kiedy wpływy Wieży Magów powiększały się daleko i szeroko. Raz była znana jako ostateczne miejsce przeznaczenia w poszukiwaniu „sekretów magii”. Pielgrzymi eksperymentowali z dziwacznymi artefaktami i przeszukiwali łamiące się już półki księgarni. Ten czas dawno przeminął. Wieża została spalona przez wyznawców boga Zamoraka. Jednak niedawno została odbudowana. Zrujnowane pozostałości fundamentów starej wieży, to gruz, który pamięta dobre czasy.

Sedridor i inni magowie szukają pasji do magii wraz z przebudową Wieży Magów, pozostały szepty magii. Potrzebują trochę pomocy w tym zadaniu, jednakże..

Ulokowanie:
Wieża magów jest odcięta od całego kontynentu długim mostem, zbyt wąskim,by zaatakować ją jakimiś maszynami oblężniczymi. Na most można wejść kierując się na południe Draynor Village i na zachód od Lumbridge.





Centrum zaintersowania:
Ten kto skończył zadanie Rune Mysteries może znaleźć u Sedridor'a teleportacje do miejsca gdzie można wydobywać rune essence, które są potrzebne do trenowania Runecraftingu.
Czarodziej na pierwszym piętrze misternie nazwany 'czarownikiem', może zrobić dla ciebie zbroje split-bark Jeśli masz odpowiednią ilość 'bark' i płotna.

Znane osobistości:


Sedridor jest uczniem starej szkoły magii. Podobnym do tego, kto puścił z dymem tą szkołe, aby zachować najskrytsze tajemnice magii o magicznych artekfaktach z poprzedniej ery.


Gryzgog. Jeden z dziwnych charakterów w świecie RuneScape , który w bardzo szybkim czasie z diabła zmienia się w owieczkę, czarownik Traiborn nietuzinkowym silnym magiem. Kiedy był roztrzepany na studiach i uważał, że cała nauka to niepotrzebny przymus, mógłby z niego powstać potężny arcymag.


Przechowujący magicznych świecidełek, czarodziej Mizgog jest często besztany przez Grayzag, entuzjaste wspaniałości i bardziej dstrukcyjnych. Próbując, by ochronic siebie Mizgog, przechodząc przez hol, uważa na Gryzgaga, który zawsze planuje jakiś straszny schemat przeciwko jemu.


Czrodziej Grayzag jest silnie wierzącym w magiczne moce. Jest mistrzem w tej sztuce nawet nazbyt potężnym niż inni 'słabsi' magowie w wieży. jest agresywnym charakterem lubi się wyrzywać na innych magach jak np. Mizgog.

Potwory:


"załoga" Sedridora , która ma przynieść magie spowrotem do Misthalin, ci czarodzieje, zwiedzają, nauczaja, i studiują tajniki magii. Są też strażnikami wieży, w razie ataku.


Nikt z czarodziejów prócz Gryzgaga nie wie jak przywać demona. Pewnego dnia Grayzag skończył klatke z szkłem wraz z innymi magami. Następnie usłaszno udorzenie pioruna w wieżę i demon zmaterialisował się w tej klatce.

Ciekawostki:

-Mniejszy demon Gryzgaga jest celem nr. 1 w wieży do trenowania łucznictwa i magi. Nagrody, które wypadną z niego możemy zbierać dzięki czarowi telekinetic grab.
-Jest tutaj 'szczęśliwe koło', zaraz za Wieżą magów.

Questy:
-Imp Catcher

Już od 12 listopada w sprzedaży dostępne będzie najnowsze wydanie magazynu Click! Na 106 stronach czasopisma zebraliśmy najświeższe zapowiedzi, testy wersji beta i recenzje gier na PC i konsole, podpowiedzi do nich, oraz newsy i testy sprzętowe. Do czasopisma dołączona jest płyta DVD z trzema pełnymi wersjami gier, demami, wywiadami z twórcami gier oraz przydatnymi programami. Cena Clicka to 8,50 zł.

AKTUALNOŚCI
Alan Wake (PC) (X360)
Bayonetta (PS3) (360)
Divinity II: Ego Draconis (PC) (X360)
I Am Alive (PC) (PS3) (X360)
Resident Evil 5 (PS3) (X360)
StarCraft II (PC)
Star Wars: The Old Republic (PC)
Wanted (PC) (PS3) (X360)
Lista premier
Ciekawostki
Lista przebojów
Hit numeru

TESTY WERSJI BETA
Call of Duty: World at War (PC) (PS2) (PS3) (X360)
Lord of the Rings Online: Mines of Moria (PC)

RECENZJE
Bully: Scholarship Edition (PC)
Command & Conquer: Red Alert 3 (PC) (X360)
FIFA Manager 09 (PC)
Gears of War 2 (X360)
Legendary (PC) (PS3) (X360)
Mirror’s Edge (PC) (PS3) (X360)
MotoGP 08 (PC) (PS3) (X360)
MotorStorm: Pacific Rift (PS3)
NBA 2K9 (PC) (PS2) (PS3) (X360)
Quantum of Solace (PC) (PS3) (X360)
Sacred 2: Fallen Angel (PC)
Saints Row 2 (PC) (PS3) (X360)
Spider-Man: Web of Shadows (PC) (PS3) (X360)
Tomb Raider: Underworld (PC) (PS3) (X360)
Tom Clancy’s EndWar (PS3) (X360)
War Leaders: Clash of Nations (PC)

REEDYCJE
Ghost Master (PC)
Just Cause (PC)
Sam & Max: Sezon 1 (PC)

GRY DLA DZIECI
Asterix: Wojna Galów (PC)
HCA Brzydkie książątko (PC)
Muminki: W Dolinie Muminków (PC)

NA DVD
Death to Spies (PC)
World Racing 2 (PC)
Whirlwind of Vietnam: Operacja w Dolinie Ia Drang (PC)
Wersje demo

PODPOWIEDZI
Fallout 3 (PC) (PS3) (X360)
Kody

TECHNOLOGIE
Nowości
Test porównawczy: 24-calowe monitory Full HD
Poradnik: W pobliżu monitora

OD REDAKCJI
Listy
Opis metryczki z oceną gry
Stopka redakcyjna

ZAWARTOŚĆ PŁYTY DVD

PEŁNE WERSJE
Death to Spies (Akcja)
Polska premiera! Gra nie została wydana w naszym kraju ze względu na kontrowersje, jakie budzi. Bohaterem Death to Spies jest agent radzieckiego kontrwywiadu, który w trakcie II wojny światowej bierze udział w operacjach na tyłach wroga. Przekonaj się, jakie sekrety odkrywa!

World Racing 2 (Wyścigowa)
Kontynuacja udanej gry wyścigowej Mercedes Benz World Racing. Tym razem park maszyn poszerzono także o samochody inne niż limuzyny niemieckiego producenta. Zapraszamy za kierownicę takich pięknych aut, jak bentley arnage, bugatti B112 oraz lamborghini diablo!

Whirlwind of Vietnam: Operacja w Dolinie Ia Drang (Symulacja)
Podczas amerykańskiej wojny w Wietnamie po raz pierwszy na tak szeroką skalę wykorzystano helikoptery bojowe. Gra zamieszczona na naszej płycie DVD przedstawia ten konflikt właśnie z punktu widzenia załogi śmigłowca.

WERSJE DEMO
LEGO Batman, Pro Evolution Soccer 2009, Quantum of Solace

Click! TV
Need for Speed Undercover, Tomb Raider: Underworld

TRAILERY
Alan Wake, Alpha Protocol, BioShock 2: Sea of Dreams, Call of Duty: World at War, Diablo

III, Legendary, Need for Speed Undercover, Quantum of Solace

ŁATKI
Frontlines: Fuel of War v1.2.0, Pro Evolution Soccer 2009 v.1.10, Sacred 2: Fallen Angel v2.11.2.0, Spore 1.0.2

PROGRAMY UŻYTKOWE
Adobe Reader 9.0 PL, DAEMON Tools Lite 4.30.1, Microsoft.NET Framework, UDPixel122

STEROWNIKI
K-Lite Codec Pack 4.2.5 Full

Okładkę znajdziecie na naszej stronie internetowej www.click.pl

Asir Kharadaar z postawił stopę na taborecie. Zacisnął rzemienie trzymające ciężki krasnoludzki but na nodze. Sekrety produkcji takich butów tonęły w mrokach przeszłości. Niektórzy powiadali, że jest ich tylko sto dwanaście par. I służą różnym właścicielom od stuleci.

…powrócił z wyprawy później niż zwykle, ot zwykły przypadek. Już na polanie miał uczucie, że coś jest nie tak. Drzwi domu były uchylone. Z dłonią na rękojeści ostrożnie wszedł do środka. W poprzek stołu z dziura ziejąca w oczodole leżał Masti…

Blachy lekkiego niczym piórko pancerza przylegały idealnie. Magia, Asir prychnął pogardliwie. Do czego to doszło by konieczna była magia tam gdzie liczyć się powinny umiejętności. Skończyły się te czasy gdy dwóch wojów okładało się póki jeden nie padł. Teraz magiczne zbroje odbijały broń, eliksiry goiły rany szybciej niż dało się rąbać wroga. Postęp.

…kolejny trup leżał w drzwiach do kuchni. Gęsta czarna broda była ruda od zakrzepłej krwi. Drewniana podłoga pokryta była wiórami wydartymi przez podkute buty. Ghitagh nie umarł lekką śmiercią…

Zapiął ozdobną klamrę pasa z wyprawionej smoczej skóry. Lewą stronę obciążał ciężki kord o wyślizganej rękojeści. Za pas z prawej strony wsunął buławę. Magiczną rzecz jasna. Broń też ewoluowała. Kiedyś czymś takim położył by regiment żołnierzy, a teraz? Co drugi łachmyta paraduje w magicznej zbroi.

…Boriasha ledwo poznał, ciężki kandelabr przyszpilił go do podłogi. Ozdobne szpikulce przebiły ciało w wielu miejscach. Łańcuch rzecz jasna nie puścił przypadkiem. Był przecięty…

Wyrwał topór z futryny, z furkotem wywinął nim młynka i wsunął go w pętle na plecach. Ruchem ramion poprawił ułożenie broni. Jak dziś pamiętał wyprawę gdy go zdobył. Wtedy miał jeszcze braci, stanowili wesołą kompanię.

…Khamail leżał u stóp schodów. Jego głowa wykrzywiona było pod dziwnym kątem. Twarz miał przeoraną czterema płytkimi ranami. Malował się na niej wyraz najwyższego zdumienia…

Hełm z ozdobiony rogami Torwlskiego Diabła spoczął na głowie. Może i Asir nie wyglądał w nim inteligentnie, ale nie raz już sprawdził się jako broń ostatniej szansy. Może i nie była to broń honorowa, ale o honorze dyskutować mogą tylko żywi.

…Makalith siedział na półpiętrze oparty o ścianę. Głowa opadła mu na pierś. Pierś, na której wykwitła szkarłatna róża w miejscu gdzie miał serce…

Wciągnął czarne, skórzane rękawice. Mógł w nich kruszyć kamienie, a sierpowym położyć ogra. Zacisnął pięść, ćwieki na kłykciach zalśniły w słabym blasku świec.

…Pethei leżał w sypialni na łożu. W kałuży krwi. Spadł na niego grad ciosów, przeciwnik musiał na nim siedzieć by tego dokonać. Przeciwnik którego tożsamość Pethei mógł zdradzić nawet po śmierci. W jego zaciśniętej dłoni…

Asir Kharadaar, ostatni z rodu stał przed domem. Nie, on już nie miał domu. Pochodnia poleciał szerokim łukiem. Słomiany dach zajął się natychmiast. Pozostał mu już tylko zemsta.
- Nie skryjesz się przede mną. Możesz uciekać jeśli chcesz, ale i tak cię znajdę. – zacisnął w urękawiczonej pięści delikatne majteczki elfie roboty. – A to doprowadzi mnie do ciebie!


Ową przyszłość dziś bez wielkich mozołów
Wskazać może wosk stopiony lub ołów,
Gdy swobodną kroplą w wodę upadnie.
Rzecz ciekawa co tam z niego się złoży...
Pewno młodzian urodziwy a hoży.
/Władysław Sabowski/
Lanie wosku przez ucho od klucza

Czary mary, wosku lanie, co ma stać się, niech się stanie!

Symboliczne znaczenie klucza - zamyka lub otwiera wszelkie sekrety i tajemnice. Podejmowanie prób odkrycia, tego co nam niesie los, poprzez przyglądanie się cieniom woskowych tworów.

Najbardziej rozpowszechnioną wróżbą jest nadal lanie wosku. Dawniej lano ołów (szczególnie ceniony był ten ze starych okiennic kościelnych), ale wosk jest znacznie bardziej wygodny w użyciu. Ołów symbolizował trwały związek, nierozerwalne połączenie. Wosk był kiedyś bardziej cenny niż teraz. Pochodził przecież od pszczół, świętych stworzeń, a świece lane z wosku uświetniały kościelne i rodzinne uroczystości.

Wróżby z wosku dotyczyły miłości i pomyślności w nadchodzącym roku. Przelewanie wosku przez ucho od klucza utrudniało, ale i wzmacniało wróżebną moc zabawy. Klucz jest w tej wróżbie symbolem tajemnicy, ale i płodności - zamyka lub otwiera wszelkie sekrety i tajemnice. Wyniki poznawało się, oglądając woskową płaskorzeźbę lub jej cień na ścianie. Można dopatrywać się wyglądu przyszłego partnera, atrybutów jego zawodu lub kraju, z jakiego pochodzi. Wystarczy uruchomić wyobraźnię, a cienie zaczną same mówić.

Z kształtu lanego wosku można również odczytać, jaki zawód jest nam przeznaczony.

Najbardziej znaną od wieków aż po dzień dzisiejszy andrzejkową wróżbą jest lanie wosku na wodę. Przygotuj więc pewną ilość wosku lub świec, które należy stopić w garnku, miskę z wodą i klucz, który otwiera i zamyka wszelkie tajemnice (najlepsze są stare klucze z dużym uszkiem).W niektórych regionach Polski, obok wosku, lano też na wodę roztopiony ołów, który ma przyciągać szczęście.

Postępujemy następująco: na wodę lejemy przez dziurkę od klucza roztopiony wosk lub ołów, który po zastygnięciu tworzy najrozmaitsze formy. Po wyjęciu z wody taka formę należy trzymać (pionowo) między zapaloną świecą a jasną ścianą i powstały na ścianie cień odpowiednio zinterpretować. Można też zastosować inny sposób podświetlenia woskowej formy, np. lampą naftową, żarówką, latarką. Przekonasz się, że zastygnięta bryła wosku daje niekiedy bardzo osobliwy kształt cienia, którego interpretacja zależy od wyobraźni, skojarzeń i poczucia humoru zebranych.

Przykładowe odczytanie tego, co mówią cienie:

Postać mężczyzny lub serce - w niedługim czasie spełni się twoje marzenie o miłości.
Rycerz lub jeździec na koniu - wyjdziesz za mąż lub zakochasz się w wojskowym, dla chłopaka oznacza to, że będzie w przyszłości pracował w służbach mundurowych.

Gwiazda - symbol światła przenikającego ciemności i szczytnych idealow. Cień w kształcie gwiazdy oznacza także bogactwo i pomyślność.
Anioł - oznacza prowadzenie przez los i odgórną opiekę. Zdarzenia, które nastąpią w ciągu najbliższego roku, pozwolą czuć tę opiekę, a ludzie spotkani na drodze życia okażą się życzliwi i mogą stać się wiernymi przyjaciółmi.
Chmura - czas przestać bujać w obłokach i wyjść na spotkanie życiu. Nic samo nie przychodzi, a szczęściu należy pomagać. Zamykanie sie w sobie nie sprzyja poznaniu odpowiedniego partnera ani odnoszeniu sukcesów.
Dom - oznacza jego zmianę, możliwośc założenia własnej rodziny, przeprowadzkę lub konieczność uporządkowania spraw domowych.
Góra - piętrzące się trudności. Tylko cierpliwość, wytrwalość i konsekwencja pozwolą pokonać drogę pod górę, na szczycie której czekają plany i marzenia.
Jajko - symbol nowego życia i płodności. Może wróżyć szybkie rodzicielstwo, także osobom bez stałego partnera. Warto przypomnieć sobie zasady antykoncepcji :-) Jajko może oznaczać też zupełnie nowe wydarzenia w życiu.
Klucz - może wróżyć zmianę miejsca zamieszkania, lub zmierzenie się z jakąś tajemnicą, poznanie jej lub rozwiązanie ważkiego problemu. Może też zwiastować miłość i znalezienie klucza do czyjegoś serca.
Koń - symbol zwycięstwa, radości, siły okiełznanej umyslem i przewodnik dusz. Oznacza także młodość i męstwo. Dla dziewczyny kształt oznacza, że jej wybranek będzie żołnierzem, dla kawalera służbę wojskową lub zawód wojskowy.
Kot - we wróżbach andrzejkowych (podobnie jak pies) przestrzega przed pospiesznym i nieprzemyślanym związkiem. W innych może symbolizować nieszczęście i być utożsamiany z postacią diabła.
Kwiat - symbol nietrwałości i przemijania, biernego życia i godzenia się z losem. Może też wróżyć pomyślne zakończenie rozpoczętych spraw i miłą niespodziankę losu.
zódło:
http://www.dlastudenta.pl...wostka&id=16932

Heh, to mi przypomina sytuację, jaka miała miejsce w sesji, którą prowadził dla mnie i paru kumpli mój bracho

Miejsce akcji: splądrowana posiadłość szlachcica porwanego przez hordę wyznawców Chaosu. Drużynka (2 wojów, łotr, i uczeń czarodzieja - klasyczny skład, ma się rozumieć ) wysłana z misją odbicia tegoż zwiedza budowlę, wchodząc do różnych pomieszczeń w nadziei na znalezienie jakichś śladów (diabła tam śladów, złota szukaliśmy i kosztowności, licząc, że chaosiaki nie złupili wszystkiego ) Wchodzimy do jednej z komnat, MG opisuje wygląd. Standard - wysokie i wąskie okno zdobione ciężką zasłoną, stolik, łóżko z baldachimem i duża, dębowa inkrustowana złotem skrzynia. Już mamy się odwrócić, gdy...
MG (rzuca w sekrecie test słuchania, który zdaje tylko mój wojownik, więc pisze na kartce): Eckhard słyszy delikatne skrzypnięcie dobiegające ze skrzyni.
Ja: Wyciągam miecz i ostrożnie podchodzę do skrzyni (zdecydowany włożyć miecz przez szparę i zakłuć to, co tam siedzi - bez wątpienia wyznawcę Chaosu zaczajonego w zasadzce)
Uczeń czarodzieja: Myślisz, że coś tam siedzi?
Ja: Sama z siebie by nie skrzypnęła... ale spokojnie, dziabnę to mieczem i po sprawie.
Rolf (drugi warrior): A jeśli tam siedzi jakiś nieuzbrojony biedak...? Może ktoś się tam schował i boi się wyjść?
(Niech go Sigmar błogosławi za ten pomysł, bo byśmy przygody nie skończyli )
Ja: Dobra, zrobimy tak: wy unieście wieko, a ja zobaczę, co to jest. Jak wyskoczy z bronią, to to załatwimy.
Postacie unoszą wieko.
MG: unosicie wieko i w tej chwili wasze uszy poraża wysoki, przenikliwy wrzask. Ze skrzyni unosi się jakaś postać, dzierżąc w rękach coś, co wygląda na broń. Widząc was gwałtownie wypuszcza przedmiot z ręki i zasłania się rękami, przenikliwie piszcząc!
Łotr: (widząc moją rękę z mieczem wzniesioną do ciosu) Uważaj! To kobieta!!
Ciosu zatrzymać się nie da, więc wymyślam na szybko: rozluźniam uchwyt ręki na mieczu, aby wypuścić go z rąk (rzut nad głową kobiety), jednocześnie robię szybki wypad ciała w przód (wykorzystanie impetu) i z rozmachem walę ją "z Zidana" w dyńkę.
MG (po kilkunastu sekundach Kostkologii Stosowanej i Arytmetyki Uproszczonej) OK, udało ci się. Kobieta odrzucona twoim uderzeniem osuwa się po wieku skrzyni i pada nieprzytomna.

Jak się okazało, to była żona porwanego szlachcica, która po doprowadzeniu do stanu używalności przekazała nam mnóstwo cennych wskazówek, a za doprowadzenie ślubnego żywcem (Krwiopuszcz Khorna, któremu wyznawcy Chaosu chcieli złożyć szlachetkę w ofierze, zachował się, jak na demona tej klasy przystało i upuścił nam sporo krwi) wynagrodziła nas solidnie A jej ślubny do tego pasował nas na rycerzy I to był początek mrocznej kariery barona Eckharda von Pfeiffera, dowódcy straży i prawej ręki diuka Siegfrieda von Stauffena, zwanego Krwawym Diukiem lub Smoczym Wampirem ze Stauffenspitze (to potem, gdy się wydało, że Siegfried i cała jego świta została wampirami Zakonu Krwawych Smoków - brachu prowadził tę zgraję do niezliczonych zwycięstw w WFB, którym też się zagrywał )

Ech, stare dobre czasy internackich sesji w WFRP...